Bieszczady na kartach książek

Bieszczady, niewątpliwie, są krainą owianą tajemnicą. Wiadomo o nich wiele i niewiele zarazem. Większość Polaków potrafi wskazać, gdzie leżą na mapie i z jakimi krajami graniczą. Natomiast mało kto wie, że Bieszczady to nie tylko miejsce styku kultury polskiej i ukraińskiej, ale też teren który niegdyś był pod wpływami Węgier, Austrii, Rusi Halickiej a nawet, przez chwilę, był też pod okupacją niemiecką.

Wbrew pozorom, historia Bieszczad jest niemniej interesująca od dziejów innych polskich regionów, jednak najczęściej niechętnie się do niej wraca ze względu na zaszłości historyczne. Niesłusznie, ponieważ ta nasza historia ma zdecydowanie więcej kolorów do zaoferowania.

Odkrywane na nowo przez turystów tereny górskie, choć – wydawać by się mogło – nie były szczególnie przyjazne nowoosiedlającym się, przyciągały ludzi różnych narodowości. Swego czasu Bieszczady naprawdę tętniły życiem, mimo iż warunki do życia były tutaj trudniejsze niż w głębi kraju. Wszystko zmieniło się po II Wojnie Światowej, gdy tereny te opustoszały prawie doszczętnie.

Dlatego Bieszczady stały się mekką ludzi, których nie chciano nigdzie indziej. Ukrywali się oni w lasach, zarabiając na chleb jako drwale lub smolarze – budując Bieszczady, które znamy. Wprawdzie nadal jeszcze trochę dzikie, ale z ciekawą historią pełną niedopowiedzeń, owianych legendą zdarzeń oraz ludnością, niegdyś tak bardzo zróżnicowaną narodowościowo jak chyba nigdzie indziej.

Nie można przejść obok tematu Bieszczadów obojętnie. Dlatego dla tak wielu stały się inspiracją do napisania niejednej książki. I takim sposobem powstały przewodniki dla coraz liczniej przybywających turystów ale także pozycje historyczne, próbujące uporządkować wydarzenia i racje. Mniej lub bardziej subiektywne, rzetelnie i z dbałością o fakty lub całkiem nieprofesjonalnie i według własnego uznania opisywane losy mieszkańców, Polaków, Ukraińców, Rusinów, Węgrów, Austriaków, Greków, Żydów i Niemców zamieszkujących tereny między Przełęczą Łupkowską a Przełęczą Wyszkowską. Książki, które postaram się przybliżyć Państwu w następnych artykułach.

Serdecznie zapraszam,

Marta Kusz

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.