Bieszczadzki nordic walking – Jezioro Myczkowieckie – cz. III

Dzisiaj zapraszamy Was do wędrówki nordic walking nad Jeziorem Myczkowieckim trasą czarną – to już ostatnia  na tym obszarze. Jej długość sięga 9,3 km, a szacunkowy czas przejścia to 2 godziny.

Trasa przebiega początkowo wspólnie ze znakami zielonymi, aż do cudownego źródełka w Zwierzyniu. Bezpośrednio przed nim trasa zielona skręca w lewo, a prawa za źródełkiem w prawo, wiodąc przez las na kulminację wzniesienia, u stóp którego źródło bije.

Dochodzimy do chodnika i skręcamy w lewo, droga w prawo mogłaby być alternatywą powrotu na trasę zieloną w sąsiedztwie elektrowni. My jednak wędrujemy chodnikiem przez zagajnik leśny, po czym schodkami schodzimy w dół i skręcamy w prawo, prosto na zaporę w Myczkowcach.

Rozciągające się przed nami Jezioro Myczkowieckie znajduje się poniżej słynnego zbiornika solińskiego, jest od niego młodsze i znacznie mniejsze. Zajmuje powierzchnię ok. 2 km², na której mieści się ok. 11 mln m³ wody. Tama w Myczkowcach, zbudowana w latach 1956 – 60, to zapora ziemna o długości 386 m, szerokość korony 9 m, szerokości maksymalnej 108 m i wysokości 17,5 m. Betonowa jest jedynie zamknięta w środku część przelewowa oraz ujęcia wody do znanej nam już sztolni elektrowni.

Wędrujemy przez koronę zapory, z której rozciąga się wspaniały widok na jezioro i zamykające je zielone wzgórza, na pewno nie mniej ciekawe od tych nad Soliną, a z drugiej na Myczkowce – widać charakterystyczną kopułę dawnej cerkwi oraz ruinę spichlerza. Datowany przez jednych na pocz. XIX w., przez innych nawet na koniec XVII w. jest jedyną pozostałością po zespole dworskim, unicestwionym w 1947 r.

Schodząc z zapory skręcamy w lewo, przechodząc koło tablicy, stanowiącej zarazem półmetek trasy czerwonej i wędrujemy w stronę ostatniego już zabytku Myczkowiec – jednej z najstarszych osad w Bieszczadach, istniejącej już w XIV w.

Cerkiew pw. św. Jerzego powstała w zupełnie innych czasach, wzniesiono ją na pocz. XX w. w stylistyce określanej jako narodowy styl ukraiński, z wydatną centralną kopułą. Po 1939 r. była radzieckim kinem, po wojnie magazynem zbożowym, dopiero w 1956 r. powróciła do roli świątyni, stając się rzymskokatolickim kościołem pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. Od 1979 r. jest siedzibą samodzielnej parafii. Niestety, nie zachowało się dawne wyposażenie.

Po zwiedzeniu świątyni skręcamy w prawo, dochodzimy do drogi głównej i skręcamy w lewo, wędrując po zachowanej nawierzchni brukowej. Za przystankiem po lewej rozciąga się widok na Skałki Myczkowieckie – ścianę skalną, sięgającą 70 m wysokości i 600 długości, chronioną jako pomnik przyrody. Ciekawostką jest to, że dobrze nasłoneczniona skała jest siedliskiem rzadkiej w tych stronach roślinności ciepłolubnej.

Zaczynamy podejście w kierunku skały, zdobywając jej wierzchołek, na którym znajduje się warty odwiedzenia punt widokowy ze specjalną platformą. Możemy z niego podziwiać panoramę Myczkowiec, dolinę Sanu, zaporę i Jezioro Myczkowieckie oraz Grodzisko i masyw znany jako Berdo. Poszukując emocji możemy na kilka minut opuścić trasę i obejrzeć znajdujący się po prawej bunkier Linii Mołotowa.

Maszerując dalej, teraz już z górki, dostrzeżemy piękny późnobarokowy kościół Uhercach Mineralnych, wzniesiony w połowie XVIII w. wg projektu wybitnego śląskiego architekta Jana Gotrfyda Hoffmana. Warto później odwiedzić Uherce aby obejrzeć zabytek, kryjący niemal  jednolite stylowo wyposażenia wnętrza, obejrzeć dawny dwór Herburtów czy skorzystać z nowych atrakcji, takich jak przejażdżka drezynami rowerowymi lub degustacja w bieszczadzkiej wytwórni piwa.

W samych Myczkowcach docieramy teraz do innego rodzaju atrakcji, jaką jest Ośrodek Caritas – oferujący nie tylko noclegi i wyżywienie ale wiele innych atrakcji. Szczególnie warto przespacerować się po ogrodzie biblijnym, który łączy katechezę teologiczną z prezentacją ponad setki roślin, także tych znanych z Biblii. Punktem obowiązkowym powinien być park miniatur, w którym zgromadzono ok. 150 miniaturowych ale dokładnych makiet świątyń z terenu polskich i słowackich Karpat. Każdy z obiektów powstał w skali i 1:25 i oparty jest na dokumentacji konserwatorskiej i fotograficznej.

Za ośrodkiem powracamy na brukową drogę główną, którą dochodzimy do mostu na rzece Olszance, uchodzącej do Sanu w Zwierzyniu. Po prawej, na rzece znajduje się wspominany rezerwat Bobry w Uhercach. Za mostem  przed przystankiem skręcamy w lewo i po chwili opuszczamy Myczkowce i wkraczamy na obszar Zwierzynia. Wśród zabudowań docieramy do punktu wyjścia, kończąc wędrówkę.

CO JESZCZE ZWIEDZIĆ W GMINIE OLSZANICA?

Koniecznie trzeba odwiedzić samą Olszanicę, znaną dość powszechnie za sprawą niezwykłego pałacyku, znajdującego się przy drodze Lesko – Ustrzyki Dolne. Pierwszy dwór obronny wznieśli tu już Kmitowie w XV w., przebudowany w wieku XVII na fortyfikacje bastionowe. Obecny, eklektyczny pałac wzniesiony w końcu XIX w. i przebudowany w 1905 r. nawiązuje architekturą do tych tradycji. Podkreśla je wydatna wieża i otaczająca złożenie fosa, wypełniona wodą, prowokująca wręcz do sesji fotograficznych.

Drugim wartym uwagi zbytkiem jest murowana cerkiew pw. Zaśnięcia Matki Bożej z 1923 r., która służy obecnie jako kościół rzymskokatolickiej Parafii Matki Bożej Pocieszenia.

Przyjemnego wędrowania!

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.