10 powodów, dla których warto Bieszczady odwiedzić zimą

W wielu opiniach krąży mit na temat zimy srogiej w Bieszczadach. Słyszymy, że śnieg odcina dojazd do niektórych wsi i ich mieszkańców na wiele dni, drogi są nieprzejezdne, a po ulicach chodzą wtedy niedźwiedzie i wilki. Owszem czasem misio się zaplącze przed zapadnięciem w zimowy sen w okolicach wiosek, ale ludziom schodzi z drogi.  Ale nie straszmy wszystkich Bieszczadami zimą. Te góry jak żadne inne w zimie właśnie mają jedyny urok, jakich nie maja np. Tatry.

Fakt, że zimą Bieszczady zmieniają swoje oblicze. Mrozy są ostre, śniegu więcej. W centralnej Polsce słyszymy, że najniższa temperatura to -1, a w Bieszczadach trzyma -10.

Jednak drogowcy nie dają się już zaskoczyć nawet w Bieszczadach, a drogi po obfitych opadach śniegu szybko są odśnieżane.


A jakie są Bieszczady zimą naprawdę?

Pomimo, że dzień staje się coraz krótszy, a biały puch pokrywa świerki i buki, potoki zamarzają i skrzą się w słońcu, patrzymy na to wszystko jak na bajkową krainę. Góry wyglądające na łagodne i przyjemne do wędrowania, zimą jednak pokazują swój pazur. Drzewa pokrywają się spadzią – widok niczym z baśni, tworzą się niesamowite leśne białe korytarze. Takie widoki, czekają na wytrwałych zimowych piechurów, a wrażenia pozostaną na długi czas.

Są takie miejsca…

Gdzie nie idzie przez kilka dni człowiek. Mniej widokowe szlaki, bez panoram, ale jednak bardzo ciekawe, odwiedzają je jedynie zwierzęta. Zamarznięte potoki, tworzą kaskady lodu, widok tak urzekający, że ciężko oczy oderwać – a przecież to „niby” tylko zwykłe sople lodu…

Wymienimy kilka punktów, dlaczego Bieszczady zimą, to kraina warta odwiedzenia:

1. Szlaki turystyczne 

Na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego mamy kilka szlaków pieszych, które zimą są przetarte i możliwe do przejścia bez konieczności posiadania żadnego dodatkowego sprzętu. Zazwyczaj (zależnie od pogody) bez problemu możemy się wybrać:

  • żółtym szlakiem z Wetliny na Przełęcz Orłowicza (na Połoninie Wetlińskiej) i dalej na Smerek,
  • żółtym lub zielonym szlakiem z Wetliny na Jawornik,
  • czerwonym szlakiem z Przełęczy Wyżnej do schroniska PTTK na Połoninie Wetlińskiej,
  • zielonym szlakiem z Przełęczy Wyżniańskiej na Małą i Wielką Rawkę,
  • niebieskim szlakiem z Wołosatego na Tarnicę.

Przejście całej Połoniny Wetlińskiej czy zejście Działem z Małej Rawki do Wetliny niestety zimą raczej nie jest możliwe – zależy to od pogody, ilości śniegu i przygotowania piechura.

 

2. Trasy spacerowe

Jeśli podejście w góry nie jest możliwe, bo np. wybieracie się na spacer z dziećmi, polecamy spokojne trasy spacerowe, które znajdują się w każdej gminie, a pokierują was na nie w okolicznych pensjonatach:

  • Czartów Młyn – spokojna wędrówka, lasem, z możliwością podziwiania zamarzniętej kaskady wody,
  • Korbania – wieża widokowa od strony Tyskowej,
  • Jeziorka Bobrowe,
  • Jeleni Skok – wieża widokowa w Cisnej,
  • Cerkiew w Żernicy Wyżnej,
  • Cerkiew w Łopience.

Takich miejsc, jest mnóstwo, wystarczy popatrzeć na mapę okolicy, gdzie będziemy się zatrzymywać.

 

3. Wyciągi narciarskie

Dziś w Bieszczadach znajdziecie Państwo liczne stacje narciarskie, wyciągi i trasy narciarstwa biegowego. Średni czas zalegania pokrywy śnieżnej na obszarach położonych powyżej 500 m. n. p. m to 90 dni, a powyżej 800 m. n. p. m to 140 dni. Na pewno warunki panujące w Bieszczadach są idealne dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z nartami. Również dzieci będą zachwycone. Proponujemy m.in.

  • Wyciąg narciarski Kalnica

Jest on usytuowany najbliżej Strzebowisk. Nie ma tu kolejek, a trasa jest bardzo dobrze przygotowana. Ceny są niskie, wypożyczymy tu również sprzęt, a czas uprzyjemni ski-bar.

Do dyspozycji przygotowane zostały trzy trasy zjazdowe:

  • niebieska: 850m
  • czerwona: 800m
  • czarna: 650m

Ponadto do dyspozycji gości: duży parking, wypożyczalnia sprzętu narciarskiego, serwis nart oraz mała gastronomia.

  • Stacja narciarska Gromadzyń

Stacja Narciarska “Gromadzyń” posiada dwa 2-osobowe wyciągi orczykowe o długości 700 metrów. Jeden wyciąg talerzykowy o długości 300 metrów i wyciąg mały o długości 200 metrów.

Na stoku znajdują się trzy trasy:

  • trasa I   – 750 m – posiada homologację “FIS” na slalom
  • trasa II  – 800 m
  • trasa III – 900 m

Trasy są oświetlone, sztucznie naśnieżone i ratrakowane.  Stacja posiada wypożyczalnię i serwis sprzętu narciarskiego. Przy stacji działa szkoła narciarską X-Scream. Stoki zabezpieczane są przez ratowników medycznych.

  • Stacja narciarska Laworta

Stacja narciarska “Laworta” posiada największy i jedyny w Bieszczadach wyciąg krzesełkowy. Główna trasa stoku “Laworta” posiada homologację “FIS”. Stok jest oświetlony i sztucznie ośnieżony. Stacja oferuje wypożyczalnie i serwis sprzętu.

Stacja posiada trzy wyciągi:

  • krzesełkowy o długości 1300 metrów – zdolność przewozowa: 1200 osób/h
  • orczykowy o długości 1250 metrów – zdolność przewozowa: 1100 osób/h
  • orczykowy o długości 300 metrów (dla początkujących) – zdolność przewozowa: 350 osób/h

Główna trasa o długości 1250 metrów posiada homologację “FIS” na slalom i slalom gigant. Stoki są oświetlone, sztucznie naśnieżone, ratrakowane i zabezpieczane przez ratowników medycznych.

 

4. Jazda konna i kuligi

Bieszczady na końskim grzbiecie to dobry pomysł na spędzenie niezwykłego zimowego dnia w górach. Wystarczy ciepłe ubranie, buty z płaską podeszwą i można ruszać. Miejsc gdzie są czynne stadniny końskie w Bieszczadach jest naprawdę wiele. Ponadto, jeśli nie czujemy się w mocy, by jechać konno, możemy przesiąść się do sań, gdzie wrażenia jazdy ośnieżonymi drogami leśnymi przywołają słynny kulig z „Potopu”.

 

5. Skutery śnieżne i terenówki

Osoby, które wolą poczuć od czasu do czasu trochę więcej adrenaliny lub po prostu mają ochotę spróbować czegoś nowego, mogą wybrać jazdę na skuterach śnieżnych. Wiele ośrodków w Bieszczadach ma w swojej ofercie naukę jazdy na skuterach śnieżnych oraz wypożyczalnie tego sprzętu.

A dla tych, którzy wolą większe pojazdy – off road na śniegu.

 

6. Trasy biegowe

Zdecydowana większość turystów przyjeżdżających zimą w Bieszczady to osoby uprawiające narciarstwo zjazdowe, jednak szczególnie dla najmłodszych narciarzy, którzy swoją przygodę z deskami dopiero zaczynają, biegówki będą idealną opcją.

Polecamy:

  • Trasa Biegowa pasmo Żukowa

Na malowniczych stokach Żukowa znajdują się jedne z najdłuższych tras w Polsce do uprawiania narciarstwa biegowego. Trasy podzielone na odcinki o długości 1,5km, 3km, 5km, są na bieżąco przygotowywane a skorzystać z nich mogą zarówno amatorzy zaczynający swoją przygodę w tej dyscyplinie, jak i zaawansowani biegacze oraz zawodnicy, których bardzo często można zauważyć trenujących na trasach Żukowa.
Trasy zlokalizowane są w miejscowości Ustianowa przy wjeździe do Ustrzyk Dolnych – łatwo je znaleźć dzięki znakom informacyjnym. Przebiegają one wzdłuż ścieżki dydaktyczno-przyrodniczej BdPN oraz szlaków rowerowych, dzięki czemu stoki Żukowa funkcjonują, jako atrakcja turystyczna, nie tylko w sezonie zimowym, ale również przez cały rok.

  • Trasy okolic Wetliny:
  1. Trasa żółta ma swój początek w centrum Wetliny, na niewielkim placu (składzie drewna), pomiędzy dawnym budynkiem Nadleśnictwa Wetlina i stacją benzynową Grosar z jednej strony a mostem nad rzeką Wetlinką z drugiej strony. Trasa łatwa, dobra również dla początkujących, choć nieco trudniejsza od trasy zielonej. Niezwykle widokowa, o kilku możliwych wariantach przebiegu. Najdłuższa pętla ma długość około 3450 metrów.
  2. Trasa czerwona rozpoczyna się niemal na początku Wetliny (od strony Cisnej), obok sklepu i baru p. Ireny Reszka. Dodatkowy punkt charakterystyczny to nieczynny kiosk Ruchu. To w tym miejscu od głównej szosy, tzw. wielkiej pętli bieszczadzkiej, odchodzi w bok droga, która niemal od razu rozwidla się na dwie odnogi. Chcąc wybrać się na czerwoną trasę należy kierować się w odnogę prawą i iść cały czas prosto dalej kierując się już znakami. Następnie, zaraz za ostatnimi zabudowaniami, trasa odbija w prawo na łąkę, w kierunku pieszego szlaku turystycznego (żółtego) prowadzącego na Przełęcz Orłowicza na Połoninie Wetlińskiej. Po niecałych 2 km, już na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego, zaraz za charakterystycznymi “schodami” trasa odbija w prawo, by ostatnie 3 km biec u stóp Hnatowego Berda. Koniec trasy czerwonej ma miejsce niedaleko szkoły w Wetlinie
  3. Trasa zielona jest trasą najłatwiejszą (biegnie torowiskiem nieczynnej kolejki wąskotorowej) i zazwyczaj najlepiej utrzymaną, przez co najbardziej popularną. Zaczyna się w pobliżu kościoła w Wetlinie, biegnie przez całą wieś, aż do wsi Smerek. Po drodze przecina się dwukrotnie z trasą niebieską, a pod koniec przebiega w pobliżu trasy żółtej, dzięki czemu mamy możliwość wyboru różnych wariantów trasy na każdy dzień.
  4. Trasa niebieska rozpoczyna się na końcu Wetliny, tuż za mostem (od strony Smereka, Cisnej). Kiedy trasę wytyczano biegła tamtędy jedna droga pod górę, teraz drogi są dwie – proponujemy kierować się lewą odnogą, która jest łatwiejsza. Po minięciu torów kolejki wąskotorowej (trasa zielona) idziemy cały czas drogą pod górę. Po minięciu ostatnich zabudowań należy przez łąkę dojść do lasu i tam kierować się za znakami w prawo. Trasa kończy się pomiędzy Wetliną a Smerekiem, gdzie łączy się z trasą zieloną.

 

7. Atrakcje hotelowe

Dla tych, którzy nie lubią przesadzać z bliskością natury i aktywnością, gestorzy przygotowali wiele atrakcji. W coraz większej ilości ośrodków pojawiają się sauny, baseny, strefy SPA… A to tylko początek listy, ponieważ hotelarze cały czas prześcigają się z pomysłami. Więc nawet gdyby siarczysty mróz trzymał – nie będziecie zmuszeni do przesiadywania w pokoju.

 

8. Wydarzenia, koncerty, imprezy

Nie samą przyrodą żyje człowiek. I choć większość przyjeżdża w Bieszczady, żeby odpocząć od ludzi, to jednak raz na czas warto spojrzeć na drugiego człowieka z życzliwością. Może się okazać, że ten niepozorny zespół muzyczny na długo zapadnie wam w pamięć. Albo że będziecie się bawić i tańczyć jak nigdy dotąd. Jedzenie przygotowane przez panie z koła gospodyń wiejskich będzie tak dobre jak u mamy, a alkohol… Sami się rozmarzyliśmy 🙂

 

9. Wszędzie blisko

Bieszczady przycupnęły na krańcu Polski, granicząc jednocześnie z Ukrainą i Słowacją. Dla zbieraczy pieczątek w paszporcie wycieczka w Bieszczady jest jednocześnie świetną okazją do powiększenia kolekcji. Jednego dnia można odwiedzić nawet trzy państwa!

 

10. Zima najpiękniejsza jest w Bieszczadach.

Po prostu.

 

Jak widzicie, atrakcji zimowych nie brak w Bieszczadach. Tutaj wilki nie napadają na turystów, nikt nie zostanie odcięty od świata. Nie straszmy opowieściami sprzed 30 lat, jakoby Bieszczady były jak Biegun Północny i zostaniemy tam uwięzieni w odludnym miejscu, zasypani śniegiem, bez prądu i ciepła. Te opowieści zostawmy sobie na wieczory przy kominku, aby uatrakcyjnić nieco swoje przygody w oczach znajomych 😉

 

Sami się przekonajcie, dlaczego Bieszczady zimą, to najpiękniejsze góry w Polsce.

Opracowała: Lidia Tul-Chmielewska

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.