Berezka – Wołkowyja – Bukowiec

Bieszczady są pełne niespodzianek. Niespodzianek, które omijamy, nie mając wiedzy, że jadąc samochodem, a nawet wędrując pieszo, tuż tuż… przechodzimy obok miejsc, które są śladami historii pokoleń mieszkańców tej ziemi.

Zastanawia fakt, że te obiekty, te miejsca, są zaraz przy drodze obwodnicy bieszczadzkiej, a nie mamy na ich temat żadnych informacji. Nie ma tablic, oznakowań, a znacznie wzbogaciłoby to ofertę danego miejsca, danej miejscowości – wioski.

Zapraszam do: Berezki, Wołkowyi i Bukowca.

Berezka

Czy jadąc w kierunku Polańczyka od strony Hoczwi wiemy, ze przejeżdżamy obok unikalnych architektonicznie ruin cerkwi w Berezce? Jest oznakowanie, jednak wśród reklam i innych informacji, kompletnie nie widoczne, a warto naprawdę zobaczyć tak przepiękny obiekt, który niestety popada w ruinę. Szkoda, że mieszkańcy i gmina, nie ma świadomości, że jest to perełka architektury na Podkarpaciu. W pobliżu cerkwi jest stary i nowy cmentarz. Niestety nagrobki ze starej części cmentarza są w opłakanym stanie, tuż przy pięknej nowej kaplicy cmentarnej (!).

Wołkowyja

Następnie kierując się w kierunku Polańczyka, zjeżdżamy do Wołkowyi, gdzie na małym parkingu, na rozdrożu w kierunku Górzanki, stoi w sezonie letnim mnóstwo samochodów. Wszyscy zmierzają w kierunku zielonej plaży, która jest niewątpliwie atrakcją tej wioski. Natomiast turyści kompletnie nie mają wiedzy, że dosłownie 100 kroków od parkingu są pozostałości po rozebranej cerkwi, w pobliżu również był kościół rzymskokatolicki – oba te obiekty zostały rozebrane w roku 1967, kiedy to budowano Zalew Soliński. Jednak o ile miejsce, gdzie stał kościół faktycznie zostało zalane przez wodę, o tyle do cerkwi woda nie doszła. Dziś po świątyni greckokatolickiej została jedynie podmurówka z dzwonnicą parawanową oraz pozostałości cmentarza cerkiewnego z kilkoma nagrobkami, mogiłami ziemnymi. Znajduje się tutaj nagrobek tutejszego proboszcza – ks. Mychaiła Rostowycza (1866-1907).

Bukowiec

Jadąc dalej w kierunku Czarnej przejeżdżamy przez malownicza wioskę Bukowiec. Tutaj próżno szukać jakiejkolwiek informacji o miejscu gdzie stała cerkiew. Cerkiew była drewniana pw. św. Wielkiego Męczennika Dymitra zbudowana w 1865 r., rozebrana w 1955 r., zachowała się podmurówka i dzwonnica, oraz pozostałości starej części cmentarza. Istotna jest informacja, że pozostałości po cerkwi są przy szlaku turystycznym z Bukowca na Korbanię. Informacja oraz oznakowanie tego miejsca, znacznie wzbogaciłaby atrakcyjność Bukowca.

Jak widzimy, Bieszczady pełne są miejsc, które dociekliwy turysta – odnajdzie, natomiast wielu przechodzi, przejeżdża kompletnie nieświadomych ich istnienia.

Lidia Tul-Chmielewska

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.