Bieszczady na rowerze – dzika dolina Stebnika, cerkwie i wielokulturowość

Jakiś czas temu proponowaliśmy Wam nieforsowaną trasę rowerową zaczynającą się w Ustrzykach Dolnych i prowadzącą w kierunku północno-zachodnim, w stronę Łodyny, Dźwiniacza Dolnego i Ropienki.

Dziś zachęcamy wszystkich miłośników wypoczynku na dwóch kółkach do odwiedzenia terenów leżących bardziej na wschód, przy samej granicy z Ukrainą. Jest to także trasa w formie pętli, której początek znajduje się w Ustrzykach Dolnych, a jej długość w zależności od wybranego wariantu waha się w granicach 35-50 kilometrów.

Pierwszych, blisko 10 kilometrów należy przejechać drogą krajową w kierunku przejścia granicznego w Krościenku. Wzdłuż niej znajdują się także oznakowania szlaku rowerowego w formie tabliczek z oznakowaniem w kolorze niebieskim, a dalej także zielonym – międzynarodowy szlak rowerowy R61. Wjeżdżając do Brzegów Dolnych warto zwrócić uwagę na drewnianą cerkiew greckokatolicka p.w. Michała Archanioła z roku 1844. Znajduje się ona kilkaset metrów od szosy głównej, przy drodze prowadzącej w stronę Łodyny, za niestrzeżonym przejazdem kolejowym.

Przy szosie biegnącej przez Brzegi Dolne należy także wypatrywać starej, drewnianej zabudowy, gdyż we wsi zachowało się jeszcze kilka przedwojennych domów. Chociaż przez obecnych gospodarzy w większości zostały już poddane gruntownym przebudowom.

Cerkiew w Brzegach Dolnych

Po wjeździe do Krościenka należy skręcić w prawo na most przez rzekę Strwiąż. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż ta niepozorna rzeka jest ewenementem w skali Polski, ponieważ należy już do zlewiska Morza Czarnego. Zaledwie 0,2% powierzchni naszego kraju znajduje się w dorzeczach tego akwenu wodnego. Tuż za mostem, na wzgórzu po prawej stronie wznosi się kolejna zabytkowa budowla sakralna. Jest nią drewniana cerkiew greckokatolicka, którą zbudowano w latach 1794-1799. Przy niej zachowała się także XIX-wieczna dzwonnica.

Cerkiew w Krościenku

Osobom, które są bardziej zainteresowane sakralną architekturą zabytkową można także polecić wizytę w położonym kilka kilometrów dalej Liskowatem. Tam, przy szosie prowadzącej w stronę Kuźminy, zachował się inny, nie mniej cenny obiekt. To bardzo urokliwa, pod względem architektonicznym, świątynia która pochodzi najprawdopodobniej z lat 30. XIX wieku. Dotarcie do niej, a także innych bieszczadzkich zabytkowych cerkwi, ułatwiają przydrożne drogowskazy w kolorze brązowym. Świątynia w Liskowatem przez wiele lat stała opuszczona i niestety podlegała sukcesywnemu niszczeniu. Na szczęście obecnie opieką nad nią sprawuje bieszczadzki oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.  Ciekawostką jest fakt, że od lat 50. do 70. ubiegłego wieku w Liskowatem i Krościenku osiedlono greckich komunistów, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swojej ojczyzny.  Później większość z nich wyjechała stąd, a śladów po nich zostało niewiele – cmentarne nagrobki i pomnik.

Cerkiew w Liskowatem

Wracając do głównego celu naszej wyprawy, należy za mostem w Krościenku kontynuować jazdę wzdłuż ciągnącej się przez kilkanaście kilometrów doliny rzeki Stebnik. Przy jego ujściu do Strwiąża znajduje się wieś o tej samej nazwie. Tu także można odszukać przedwojenne, drewniane zabudowania. Po opuszczeniu zabudowanej części wsi Stebnik jakość drogi ulega znacznemu pogorszeniu, co skutkuje znikomym ruchem samochodem, czyniąc tę dolinę doskonałym miejscem dla miłośników ciszy, spokoju i dzikiej przyrody.

Jednak przed ostatnią wojną tętniło tu życie, o czym niezbicie świadczą choćby same nazwy, jak „Stara Huta”, która była przysiółkiem Stebnika i jeszcze w XIX wieku działała tu huta szkła. W owym czasie w tych okolicach funkcjonowały także prymitywne kopalnie ropy naftowej, po których pozostały fragmenty drewnianych studni, ziemnych kopanek i widoczne ciągle w kilku miejscach naziemne wycieki ropy. Około kilometra dalej na skrzyżowaniu (w lewo) leśna droga prowadzi do rezerwatu przyrody „Na Oratyku” o powierzchni 233 ha, który powstał w celu ochrony zróżnicowanych lasów z udziałem m.in. buków, jodeł, jaworów, olsz szarych i grabów. W otaczających lasach żyją niedźwiedzi, rysie, wilki i borsuki.

Bardzo zróżnicowana środowiskowo dolina potoku Stebnik stwarza doskonałe warunki dla życia ptaków, których stwierdzono tu przeszło 100 gatunków. W przyległych lasach gnieżdżą się m.in. orliki krzykliwe, puszczyki uralskie, sóweczki oraz dzięcioły białogrzbiete, zielonosiwe i trójpalczaste.

Regularnie jest tu także obserwowana para orłów przednich. Z kolei w nurcie potoku Stebnik występują brodźce piskliwe, pluszcze, pliszki górskie i zimorodki. Zaś jadąc dalej, u zbiegu potoków Stebnik i Królówka, znajdują się fragmenty cmentarza pozostałe po dawnym śródleśnym przysiółku o nazwie „Steinfels”. Stanowił on jedną z kilku na tym obszarze, kolonii zamieszkałych przez mniejszość ewangelicką. Zachowały się tu też stare drzewa owocowe z dawnych sadów.

Dalej leśna droga prowadzi „ślepo” do granicy państwa, należy więc pojechać na prawo – zgodnie z oznakowaniem w postaci tablic szlaku rowerowego, wzdłuż potoku Królówka do Bandrowa Narodowego.

Dojeżdżając do asfaltowej drogi o dobrej nawierzchni należy skręcić w prawo. Jednak osoby zainteresowane historią mogą też pojechać na lewo, do centrum miejscowości, gdzie zachował się cmentarz ewangelicki, kilka starych domostw i kuźnia.

Na wzgórzu znajduje się też drewniana świątynia, która pełni rolę kościoła rzymskokatolickiego i została tu przeniesiona w 1974 roku z pobliskiego Jasienia. Następne na trasie miejscowości to Jałowe i Zamłynie. Tu także zachowało się kilka drewnianych chałup oraz przedwojennych przydrożnych kamiennych krzyży.

Przy skrzyżowaniu z drogą główną nr 896 można wybrać krótki wariant i po pokonaniu kilku kilometrów dotrzeć do Ustrzyk Dolnych lub też kierować się na lewo – zgodnie z oznakowaniem trasy rowerowej – w stronę Hoszowa, Hoszowczyka i Równi.

Warto wybrać ten drugi (dłuższy) wariant ponieważ przebiega on obok trzech zabytkowych cerkwi. Kilkaset metrów od szosy biegnącej przez Równię zachowała się bodaj jedna z najładniejszych świątyń na Podkarpaciu.

To pochodząca z początku XVIII wieku dawna cerkiew greckokatolicka pw. Opieki Matki Bożej.

Grzegorz Sitko 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.