Bieszczady na wakacje – Łopienka i Sine Wiry

Zapraszam na wspaniałą wędrówkę do okolic Cisnej i Wetliny, gdzie warto odwiedzić położone niedaleko przełomowe odcinki rzek Solinka i Wetlina gdzie leżą nieistniejące już wsie m.in. Zawój i Łopienka. Przed II wojną światową doliny te tętniły życiem, a dziś pozostały po nich nieliczne ślady, które dzięki staraniom miejscowych społeczności są zachowane i udostępnione turystycznie.


Skręcając w Dołżycy w kierunku miejscowości Buk i Terka na trasie przejazdu znajduje się maleńka osada Polanki gdzie usytuowany jest parking leśny, z którego po niespełna godzinnej wędrówce dociera się do położonej urokliwie pomiędzy leśnymi szczytami Łopienki. Po liczącej w okresie międzywojennym około trzystu mieszkańców wsi nie pozostał żaden dom, natomiast częściowo zachował się dawny układ miejscowości z terasami pól i miedzami. Wśród gęstwiny drzew i zdziczałych roślin, wiosna zobaczymy kwitnące drzewa owocowe – ślady po dawnych przydomowych sadach.

Szczęśliwie w ostatnich trzydziestu latach została gruntowanie odnowiona XVIII-wieczna murowana cerkiew p.w. św. Paraskewii oraz położona obok XIX-wieczna kaplica grobowa. Udało się także uratować pochodzącą z początku XVIII wieku cudowną ikonę Matki Bożej, którą obecnie można podziwiać w kościele w Polańczyku, zaś wewnątrz świątyni znajduje jej wierna kopia namalowana przez znaną w Europie lokalną artystkę, Jadwigę Denisiuk.

Przed II wojną światową Łopienka była bardzo ważnym w regionie miejscem kultu maryjnego, a podczas kilkudniowych odpustów można było spotkać tysiące pielgrzymów przybyłych także spoza Bieszczadów. Znanym i gromadzącym rzesze wiernych odpustem obecnie jest: na 15 sierpnia – Matki Boskiej Zielnej oraz w pierwszą niedziele października – Msza za Ludzi Gór.

Po powrocie na leśny parking w Polankach warto rozważyć także spacer w przeciwną stronę, czyli drogą leśną prowadzącą wzdłuż doliny rzeki Wetlina do rezerwatu „Sine Wiry” i dawnej wsi Zawój.

W roku 1980 podczas ulewnych deszczy nastąpiło duże obsunięcie się zbocza G.Połoma tworząc w ten sposób rozległe osuwisko oraz niewielkie jeziorko nazywane Szmaragdowym.

Niestety z upływem czasu ten zbiornik wodny uległ zamuleniu zaś osuwisko pokrył las. Na szczęście ciągle można podziwiać niezwykle malowniczy przełom rzeki Wetlina oraz jego liczne kaskady i wiry wodne. W jednym z takich miejsc położonych tuż przy drodze leśnej miejsc leśnicy urządzili taras widokowy. Warto jednak zejść niżej nad brzeg by wykonać fotografie kaskadzie z licznymi ułożonym poprzecznie do nurtu piaskowcowym progom wodnym.


Wędrując nieco dalej natrafimy na krótką liczącą ok. 0,5 km ale bardzo urokliwą i dobrze urządzoną z wieloma schodkami leśną ścieżkę pn. „Sine Wiry”. W samym rezerwacie o tej samej nazwie dominują lasy przeważnie złożone z buków i jodeł. Są to także stałe ostoje dużych drapieżników w tym wilków i niedźwiedzi. Dlatego z myślą o tych drugich ustawiono tu metalowe kosze ze specjalnym zabezpieczaniem aby zwierzęta te nie uczyły się korzystać z resztek pożywienia pozostawionych przez ludzi i korzystały z naturalnych pokarmów, w które obfituje tutejsza karpacka puszcza.

Miłośnikom wycieczek na dwóch kółkach polecamy przejazd nietrudną nawet dla mało wprawionych rowerzystów pętlą prowadzącą z Kalnicy drogami leśnymi przez Jaworzec, Zawój i „Sine Wiry” a następnie w Polankach przez Buk i Dołżycę do głównej szosy i dalej do Kalnicy. Więcej o trasie “Bieszczady Odnalezione”.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.