Bieszczady na wakacje – Połonina Wetlińska

Połonina Wetlińska jest najpopularniejszym celem turystów przybywających w Bieszczady z zamiarem zasmakowania górskiej przygody. Dostępność tego masywu sprawia, że większość z nich właśnie tu rozpoczyna swoją przygodę z Bieszczadami. Wyjątkowości dodaje dawniej schronisko PTTK “Chatka Puchatka”, a obecnie “Schron Turystyczny – Chatka Puchatka” Bieszczadzkiego Parku Narodowego, który znajduje się na samej górze, ale po kolei…

Połonina Wetlińska jest pasmem połonin najbardziej wysuniętym na północny zachód, można by rzec, że jest bramą wejściową w Bieszczady Wysokie. Wyróżnia się w niej 5 szczytów – od zachodu: Smerek 1222 m n.p.m. (zwany również Wysoką), Hnatowe Berdo 1187 m n.p.m., Osadzki Wierch 1253 m n.p.m., najwyższy – Roh 1255 m n.p.m. oraz tzw. Hasiakową Skałę 1228 m n.p.m. Właśnie tu znajduje się słynne schronisko „Chatka Puchatka”. Pomiędzy Smerekiem a Hnatowym Berdem znajduje się Przełęcz Mieczysława Orłowicza 1094 m n.p.m., nosząca imię wybitnego karpackiego geografa, podróżnika, przewodnika i pisarza.

Na Połoninę Wetlińską prowadzi kilka szlaków turystycznych oraz ścieżek edukacyjnych Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Jest to również jedyny masyw w Wysokich Bieszczadach, na który możemy wjechać konno. Oczywiście na koniu huculskim.

Podstawowym punktem dojścia jest czerwony szlak turystyczny, który przebiega przez całą grań Połoniny Wetlińskiej. Od zachodu wychodzi on z miejscowości Smerek, wspinając się na grań przechodzi przez szczyty Smerek i Osadzki Wierch, by odwiedzając „Chatkę Puchatka” zejść do Brzegów Górnych. Długość trasy tym szlakiem to 15 km, czas przejścia ok. 5:30 h. Jest to fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego ciągnącego się od Ustronia w Beskidzie Żywieckim po Wołosate w Bieszczadach.

Do czerwonego szlaku możemy dojść:

  • żółtym szlakiem – z Przełęczy Wyżnej (897 m n.p.m.) do „Chatki Puchatka”. Jest to najpopularniejsza trasa, startujemy bowiem z dużej wysokości i aby dostać się na Połoninę, musimy pokonać niewielki dystans. Długość szlaku 2,4 km czas przejścia ok. 1:15 h.
  • czarnym szlakiem – z Wetliny(przysiółek Stare Sioło). Szlak dochodzi do żółtego idącego do „Chatki Puchatka”. Długość szlaku 2,4 km czas przejścia ok. 40 min
  • żółtym szlakiem – z Wetliny na Przełęcz Orłowicza.Trasa bardzo malownicza, po drodze przechodzimy przez imponujące wychodnie skalne. Po wdrapaniu się na przełęcz tym szlakiem możemy zejść do Zatwarnicy, wsi leżącej pod północnymi stokami Połoniny Wetlińskiej. Długość szlaku na przełęcz 4 km czas przejścia ok. 1:45 h
  • żółtym szlakiem z Zatwarnicy.  Wędrujemy nim najpierw drogą utwardzoną i dochodzimy do nieistniejącej miejscowości Suche Rzeki. Stamtąd wspinamy się już na Przełęcz Orłowicza. Długość szlaku na przełęcz 7 km czas przejścia ok. 2:45 h
  • czarnym szlakiem ze Schroniska Jaworzec. Wychodzimy na górę Krysowa 840 m n.p.m. (do Krysowej od północnej strony dochodzi również zielony szlak turystyczny idący z Terki), następnie idziemy na południe przez Wysokie Berdo 988 m n.p.m. i wspinamy się po stokach Połoniny Wetlińskiej by dojść na Przełęcz Orłowicza. Długość szlaku na przełęcz 6,5 km czas przejścia ok. 3:0 h

Obok szlaków pieszych przez Połoninę Wetlińską przechodzi konny szlak turystyczny, który wiedzie wzdłuż żółtego szlaku z Wetliny do Zatwarnicy. Trzeba ponownie zaznaczyć, że jest to jedyna możliwość, aby wierzchem dostać się na grań połonin w całych Bieszczadach. Bieszczadzki Park Narodowy oferuje co prawda prawie 180 km szlaków konnych ale głównie biegną one dolinami i niewielkimi górkami.

Zimą Połonina Wetlińska otwiera się dla narciarzy biegowych jak i skiturowych. Aktywność narciarską ułatwia szlak zimowy poprowadzony z Przełęczy Wyżnej do Chatki Puchatka. Powyżej granicy lasu powstawiane są tyczki, które wyznaczają przebieg szlaku i ułatwiają poruszanie się nim.

Ciekawe zakątki Połoniny Wetlińskiej i związane z nimi historie to bardzo szeroki i obszerny temat. Miejsca, których na pewno nie można pominąć, to Przełęcz Wyżna, „Chatka Puchatka” i Hnatowe Berdo.

Przełęcz Wyżna (897 m n.p.m.) jest powszechnie kojarzona za sprawą dużego parkingu, na którym możemy zostawić samochód i powędrować do „Chatki Puchatka”. Na samej przełęczy znajdują się trzy pomniki. Pierwszy chronologicznie to pomnik – tablica upamiętniająca ukończenie drogi – Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej w 1962 roku. Arteria ta, długości 150 km, umożliwiła ponowne zagospodarowanie Bieszczadów. Drugi pomnik jest poświęcony poecie Jerzemu Harasymowiczowi, którego prochy zostały tutaj rozsypane. Symboliczny grób stanowi bramę na bezkresne połoniny a widnieje na nim często przywoływany cytat:

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka

Trzeci pomnik powstał z okazji 50-lecia Grupy Bieszczadzkiej GOPR i jest poświęcony Ofiarom Gór i Ratownikom. Na Przełęczy Wyżnej znajduję się również Galeria rzeźbiarza Rysia, który prócz ciekawych rzeźb oraz pamiątek może zajmująco poopowiadać o Bieszczadach. Ciekawostką jest również to, że chałupa, która stoi za parkingiem pod lasem, brała udział w pilotażowym odcinku serialu “Wataha”, w którym wysadzona została dyżurka Straży Granicznej.

Chatka Puchatka (1228 m n.p.m.) powstała w latach 50. jako wojskowy punkt obserwacyjny. W 1957 r. przejęło ją PTTK, ale dopiero w latach 60. zaczęła działać jako schronisko całoroczne. Do dzisiaj prowadzi ją jeden z bieszczadzkich pionierów – Lutek Pińczuk, który mimo sędziwego już wieku, nadal mieszka na wysokiej połoninie. To małe schronisko, bez bieżącej wody (przynoszona jest ze źródełka 200 m niżej) jest wyjątkowo klimatyczne i z pewnością posiada specyficzny i niepowtarzalny urok.

Znajduje się w nim również dyżurka GOPR, w której można nie tylko uzyskać pierwszą pomoc ale i posłuchać o różnych ciekawych akcjach i innych wydarzeniach z życia ratowników.

Hnatowe Berdo (1187 m n.p.m.) – to co prawda szczyt położony poza szlakiem, ale za to związany z najciekawszą legendą…

Był mianowicie kiedyś rycerz o imieniu Ignacy, zwany Hnatem. Zakochał się on w pięknej Justynce, jednakże – jak to bywało i w życiu i w legendach – rodzice dziewczyny nie zgodzili się na jej ślub z Hnatem. Uznali, że nie był dość godny. Dali jednak Justynie wybór – albo innego wybranka znajdzie, albo do zakonu pójdzie. Ta wybrała zakon a Hnat z rozpaczy poszedł wojować z Tatarami, by nie myśleć o utracie kochanej.

Pewnego dnia, gdy usłyszał, że Tatarzy zaatakowali klasztor Justyny, pośpieszył ją ratować z opresji. I wtedy, kiedy ją ocalił, nie pytając już nikogo o zgodę, młodzi wzięli ślub w tajemnicy przed wszystkimi. Nie wszystko się jednak ukryje…

Gdy tylko złożyli przysięgę małżeńską, piorun trzy razy uderzył w świątynię – było to ostrzeżenie, znak od Boga, że nie pochwala tego, iż postąpiła wbrew złożonym przez pannę ślubom zakonnym. Młodzi ledwo uszli z życiem…

Hnat z ocaloną po raz kolejny Justyną wyjechał w Bieszczady i choć dorobili się własnego domu, nie żyli długo i szczęśliwie. Pewnego dnia, gdy Hnat był na polowaniu, na wioskę napadła banda węgierskich łotrów i spaliła jego dom wraz z żoną…

Biedny Hnat nie zdążył uratować miłości życia… W rozpaczy wskoczył na konia i pognał w nocy na Połoninę Wetlińską. W ciemności nie zauważył uskoku i wpadł w przepaść, ginąc na miejscu. A ludzie, na pamiątkę tego zdarzenia, nazwali to miejsce Hnatowym Berdem. I tak do dziś zostało…

Karolina Kiwior

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.