Bieszczady zimą! Co robić? Czyli 6 powodów na TAK!

Ku rozpaczy jednych, a radości drugich w Bieszczadach zima na całego…

Warstwa śniegu wciąż rośnie, Połoniny pokryły się grubymi pierzynkami puchu. Może mieszkańcy kręcą nosami, na codzienne, łopatowanie – ale oni się już przyzwyczaili zarówno do odśnieżania jak i jazdy po tutejszych drogach.

Bieszczady zima
fot.: Gosia Kilarecka

  1. DLA NARCIARZY

Dla turystów jednak jest to niesamowita przygoda i sceneria. Wielu przyjezdnych, a zwłaszcza tych najmniejszych – nie widziało prawdziwej zimy. A  jest wielu takich, którzy czekają wyłącznie na tę porę roku.Miłośnicy nart, już rezerwują sobie miejsca. Stoki narciarskie w Bieszczadach kiedyś pozostawiały wiele do życzenia, natomiast ich stan obecny jest już zadowalający. Powstało także więcej wyciągów orczykowych.

Zima w Bieszczadach

Bieszczady mają wyciągi i jest gdzie pojeździć. Chociaż trasy nie są długie i nie przekraczają 1000m trasy zjazdowej (wyjątkiem jest Laworta, trasa osiąga ok 1250m trasy zjazdowej), natomiast to doskonałe miejsce dla narciarzy początkujących i mniej wymagających, a także dla rodzin z dziećmi. Doskonale są przygotowane wyciągi Laworta i Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych. Przygotowana jest również Stacja Narciarska „Arłamów”. Potem mniejszy wyciąg Dzidowa w Bystrem k/ Baligrodu oraz Weremień Lesko – Ski. Mniejszy wyciąg narciarski działa także w Kalnicy k/ Smereka.

Zima w Bieszczadach
  1. BIEGÓWKI W BIESZCZADACH

Zimowe Bieszczady można także podziwiać w bardziej spokojny i ciut odludny sposób w terenach przygotowanych do eksplorowania ich na nartach biegowych. Wiele tras wokół praktycznie każdej miejscowości nadaje się do narciarstwa biegowego. Gminy już postarały się o oznakowanie tras do nart biegowych więc warto właśnie z nich skorzystać.

Zima w Bieszczadach
  1. MASZEROWAĆ W ŚNIEGU

Tutaj nie ma żartów – musimy być naprawdę dobrze przygotowani.  Wędrując zimą szlakiem, musimy się liczyć i z zawianym odcinkiem szlaku, który pokonywać będziemy przecierając, z silnym wiatrem wielokrotnie się będziemy zmagać, no i dzień znacznie krótszy, więc zapas czasu musimy mieć na taką wędrówkę.

Zima w Bieszczadach

Czas takiego przejścia musimy pomnożyć x 2. Przygotować się należy w odpowiednią odzież i buty, raki, ochraniacze. Zdecydowanie nie wyruszamy samotnie, zwłaszcza na szlaki mniej uczęszczane. Przygotowanie się do wędrówki szlakiem zimowym jest konieczne, albowiem tylko rozwaga da nam gwarancję bezpiecznej wędrówki. Przestrzegamy również by dostosowywać się do komunikatów GOPR, albowiem, Bieszczady góry łagodne, jednak zimą potrafią zmienić całkowicie swoje oblicze. Nie ryzykujmy wówczas….

Zima w Bieszczadach
  1. WIDOWISKOWE POŁONINY

Lodowa pustynia – tak można by nazwać Połoniny zimą. Karłowaty drzewostan tworzy chochoły i śmieszne stworki, drzewa obsypane i oszronione dają efekt niczym z baśni Kraina Lodu. Zaspy śniegu w słońcu wyglądają bajecznie zwłaszcza te rzeźbione wiatrem układające się w fale niczym na morzu.

Zima w Bieszczadach
Bieszczady zima
fot.: PAWUK

W pogodny dzień widać dalej, więc panoramy mamy rozleglejsze i ciekawsze.  Warto odwiedzić słynną Chatkę Puchatka w swej surowości, jaką jeszcze mamy szansę ją zobaczyć. Godna polecenie jest także Połonina Caryńska no i oczywiście Tarnica.

Zima w Bieszczadach
  1. WIĘCEJ NIŻ POŁONINY

Wędrowanie w zimowych warunkach wymaga dobrej kondycji. Nie każdy sobie jest w stanie z tym poradzić, ale bardzo chce. Więc warto wtedy zaplanować sobie również urokliwe wędrówki drogami i szlakami leśnymi. Wędrowanie na Sine Wiry, Doliną Łopienki, drogą od Maniowa do Balnicy, trasą Górzanka- Wołkowyja-Bukowiec, Doliną Rabego do Jeziorka Bobrowego, Rajskie, Krywe.

Zima w Bieszczadach

Takich szlaków jest naprawdę mnóstwo. Często są odśnieżone i nie wymagają aż takiej kondycji. Oczywiście nie umniejszając tym szlakom – przygotowanie się jest konieczne. Warto zaopatrzyć się w rakiety śnieżne no i jak już wiemy – NIE WĘDRUJEMY SAMI.

Zima w Bieszczadach
  1. KULIG PRAWDZIWIE BIESZCZADZKI

Kto kiedyś oglądał (a myślę, że wszyscy) niezapomnianą scenę ze słynnej sanny w filmie POTOP – ma przed oczami te zaśnieżone leśne drogi, czapy śniegu na świerkach, dzwoniące janczary.  No to można to po prostu MIEĆ w Bieszczadach. Praktycznie wszystkie ośrodki jeździeckie w Bieszczadach nie usypiają na zimę. Już od pierwszych śniegów, możemy uczestniczyć w przepięknych i widokowych kuligach.

Zima w Bieszczadach

Janczary przy uprzężach przywołują wspomnienia z klasyki kina, a widoki pozostaną w naszej pamięci. Frajda kuligu to zabawa dla całych rodzin. A jazdy nocą przy pochodniach dają wręcz bajeczne widowisko. Takie kuligi często są połączone z ogniskiem, pieczeniem kiełbasy, gorącą herbatą i czasem z bieszczadzkim grajkiem.

Zima w Bieszczadach

No a dla lubiących adrenalinę polecamy jazdy na skuterach śnieżnych. Frajda, zabawa i….. wszędzie, dosłownie wszędzie śnieg.

Zima w Bieszczadach

Nie zapominajmy o widokach wschodu i zachodu słońca w warunkach zimowych, kiedy to barwa śniegu odbija niczym lustro wszystko to co dzieje się na niebie.

Zima w Bieszczadach

Polecamy jednocześnie miejsca architektury sakralnej, gdzie cerkiewki w otulinie śniegu wyglądają całkiem inaczej niż w zieleni.

Zima w Bieszczadach
Zima w Bieszczadach

I oczywiście nie zapomnijmy o pięknym zimowym Bieszczadzkim Morzu…

Bieszczady zima
fot.: Zygmunt Krasowski

Zimą w Bieszczadach naprawdę jest, co robić, tylko wystarczy się do tego odpowiednio przygotować.

Lidia Tul-Chmielewska

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.