Bieszczadzka pętla – trasa dla koneserów piękna

Zatoczyć pętlę szlaku – najpiękniejszą pętlę w Bieszczadach

Możemy w Bieszczadach wejść i zejść na Połoninę, możemy wejść i zejść innym szlakiem, połączyć szlaki z innymi, by zróżnicować widoki. To fenomen bieszczadzkich szlaków. Jednak są trasy ładne, piękne, przepiękne. Trudne i wręcz spacerowe. Każdy znajdzie coś dla siebie – i ten wytrawny turysta, jak i ten, który kondycję ma umiarkowaną. Ja dziś proponuję jedną z piękniejszych tras, ale też i wymagającą kondycji.

Wołosate – Przełęcz Bukowska – Rozsypaniec – Halicz – przełęcz Goprowska (1160 m n.p.m.) – przełęcz pod Tarnicą (1286 m n.p.m.) – Tarnica – Wołosate

Czas przejścia ok. 7 – 8 godzin – trasa trudna i wymagająca kondycji.

Trasa jest – jak wyżej wspomniałam – pętlą, którą można pokonać w dowolnym kierunku. Wybór zależy od kondycji i nastawienia się na panoramy – szlak biegnący najpierw drogą w kierunku Przełęczy Bukowskiej posiada łagodniejsze podejście i więcej zejść, jest jednak bardzo widokowy. Jeśli ktoś nie boi się ostrych podejść na początku, by kończyć wycieczkę łagodnym, ale długim zejściem – powinien wybrać kierunek odwrotny. Ja opisuję pierwszy wariant wycieczki, czyli na Halicz, a zejście z Tarnicy do Wołosatego.

Ruszamy z Wołosatego, turyści zmotoryzowani mogą zostawić samochód na parkingu BdPN, gdzie kupić należy bilety. Po kilkunastu minutach marszu droga rozwidla się, i kierujemy się drogą szutrową w lewo. Czeka nas monotonny marsz wzdłuż potoku w zalesionym terenie. Po długim marszu teren delikatnie podchodzi pod górę. Ten etap trasy od Wołosatego do Przełęczy Bukowskiej to ok. 2 godz. marszu. Wiosną tutaj rośnie czosnek niedźwiedzi, którego pod koniec podejścia można spotkać całe łany.

W pobliżu przełęczy Bukowskiej (1107 m n.p.m.), szlak odbija w lewo. Można sobie tutaj odpocząć, stoi tu bowiem drewniana wiata Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Kolejny etap szlaku to intensywne podejście, ale wynagrodzone pięknymi widokami. Kilkadziesiąt metrów za wiatą otwiera nam się widok na Kińczyk Bukowski i stronę ukraińską.

Mijamy kilka bardzo ciekawych skałek na grzbiecie zwanym Berdo i wchodzimy na Rozsypaniec (1280 m n.p.m.). Przed nami zejście na przełęcz 1235 i ponownie podejście pod Halicz. Tutaj znajdują się kolejne kierunki szlaków, betonowy trójnóg geodezyjny oraz metalowy, importowany z Tarnicy krzyż. Obecnie Halicz jest ogrodzony barierkami drewnianymi, moje fotografie są jeszcze z cudownego czasu, kiedy nie było ogrodzeń na Tarnicy, Haliczu, nie było schodów pod Tarnicą…

Wierzchołek Halicza to wspaniały punkt widokowy z panoramą 360 stopni – widoczne są stąd m.in. Kopa Bukowska (1320), Krzemień (1335), Bukowe Berdo (1313), Połonina Caryńska (1297), Szeroki Wierch (1315), Tarnica (1346), Wielka Rawka (1307), Kińczyk Bukowski (1251), Pikuj (1405), Stińska (1212). Widoczna jest również Ostra Hora (1408), Połonina Równa (1482), Holica (1376), Jawornik (1021), Czeremcha (1133), Beskid Wołosacki (1104) i wiele innych. Przy dużej inwersji powietrza widoczne są również Gorgany.

Teraz przed nami zejście do przełęczy pod Tarnicą nazwana obecnie Przełęczą Krygowskiego (1276 m n.p.m). Szlak omija Kopę Bukowską i Krzemień, na których szczyty nie ma wejścia. Pod Kopą Bukowską mijamy ładne wypusty skalne i gołoborza. Widoczna jest również przełęcz Goprowców, ku której zmierzamy. Jej nazwa pochodzi od funkcjonującej tu latem dyżurki GOPR, a od 1 stycznia 2009 jest oficjalną nazwą geograficzną. Niestety dyżurki dawno nie ma, ale nazwa po prostu się przyjęła.

Na przełęczy Goprowskiej zbiegają się szlaki czerwony i niebieski, który w prawo odbija na Bukowe Berdo i schodzi do Widełek. My wędrujemy w kierunku przełęczy pod Tarnicą, dokąd oba te szlaki biegną równolegle, na przełęczy czerwony szlak odbija do Ustrzyk Górnych i schodzimy niebieskim do Wołosatego. Warto jednak, zanim zdecydujemy się na zejście, wejść na wierzchołek Tarnicy. Prowadzi tam krótki żółty szlak łącznikowy – 15 minut. Nie trzeba nikomu mówić, że chwilami ostro trzeba się napocić wchodząc.

Zejście do Wołosatego jest już dla nas ostatnim etapem marszu. Schodzimy, bywa, że czasem ostro w dół, a po kilkugodzinnym górskim marszu mocno pracujące na zejściach mięśnie zaczynają o sobie przypominać. Nie będzie łatwo, proszę mi wierzyć.

Podejście z Wołosatego na Tarnicę jest jednym z najliczniej uczęszczanych szlaków i musimy się przygotować na dość częste powitania. Jednak schodząc w późnych godzinach popołudniowych (od Halicza – trasa ok. 8 godzin, albo i więcej, – jeśli kochamy fotografię) jest szansa, że nie będziemy mijali fali turystów idących na Tarnicę od Wołosatego.

Do Wołosatego docieramy w ok. godzinę. Po drodze warto zajrzeć jeszcze na stary cmentarz i miejsce po cerkwi, obok których biegnie ścieżka. Jest tu również stara piwnica oraz bardzo charakterystyczny drewniany żuraw i studnia.

Opisana trasa, to perełka i obowiązkowa pozycja, ze względu na doskonałe widoki – warto się tu wybrać.

Nie zapominajmy o odpowiednim ubraniu i obuwiu, warunki w górach, zmieniają się błyskawicznie.

Czas przejść:

  • Wołosate – Przełęcz Bukowska (1107): ok.2 h,
  • Przełęcz Bukowska – Rozsypaniec – Halicz: ok.½ h,
  • Halicz – Przełęcz Goprowska (1160): ok.1 h
  • Przełęcz Goprowska – Przełęcz Krygowskiego: ½ h, ,
  • Przełęcz Krygowskiego – Wołosate: 1 h,

Razem:  ok. 5 h

Siodło pod Tarnicą (Przełęcz Krygowskiego) – Tarnica: ¼ h.

Trasa godna uwagi, a wytrawnych turystów, koneserów ciszy – zapraszam wiosną lub na jesień.

Lidia Tul-Chmielewska

 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.