Bieszczadzka sól – cz. II

Przed kilkoma laty w Mrzygłodzie, który przed wiekami stanowił z Tyrawą jedną miejscowość, zorganizowano jarmark, nawiązujący do dawnych tradycji tego niegdyś ośrodka miejskiego. Zaproszono bractwo rycerskie, historyków i muzealników, którzy odziani w średniowieczne stroje prezentowali zajęcia mieszkańców, zaprezentowali m.in. dawne metody warzenia soli. Starzy mieszkańcy przyglądali się z zaciekawieniem, ale też przekazali informację o starej metodzie oczyszczania soli. Dodawano zatem do wrzącej wody – ok. 80 stopni Celsjusza mleko, które ścinając się, tworzyło na powierzchni kożuch, wiążący wszystkie nieczystości, wyrzucane na powierzchnię wrzątku w czasie gotowania. Po zakończeniu warzenia wystarczyło zdjąć mleczny kożuch, odlać wodę i otrzymywało się czystą już sól.

fot.: kłęby pary z odwarzanej soli

O istnieniu wykorzystywanych dawniej salin świadczą dziś nazwy geograficzne miejscowości: Słonne, Tyrawa Solna, Solina, Sołonka oraz gór: Góry Słonne, Słonny Wierch, Słonna Góra czy rzeka Solinka.

Tyrawa Solna

Prowadzone w 2013 r. w Tyrawie Solnej przez dr hab. inż. Lucynę Rajchel badania solanki z miejscowych źródeł wykazały, że tutejsze źródła solne mają największy stopień zasolenia wśród źródeł solankowych w Karpatach polskich.

Region o tak bogatych tradycjach wydobycia soli zasługuje na zaaranżowanie lokalnych świąt, związanych z warzeniem soli, pokazów warzenia soli, a także zagospodarowanie i udostępnienie tych źródeł w celach turystycznych. Warto byłoby także wznieść przy nich niewielkie tężnie, które woda mogłaby zasilać pod własnym ciśnieniem.

Obecnie można zobaczyć proces wydobywania i odważania solanki po stronie słowackiej, w preszowskim Soliwarze, gdzie na terenie kopalni soli działa wspaniałe muzeum, a obok funkcjonuje do dziś średniowieczne, górnicze miasteczko.

fot.: Solivar – budynek kieratu

fot.: wierza alarmowa dawnej górniczej osady Solivar

Za granicą ukraińską, takim fascynującym miejscem jest Drohobycz, gdzie znajdują się eksploatowane od średniowiecza do dzisiaj kopalnie i warzelnie.

fot.:pompowanie solanki ze średniowiecznego źródła

Najbliżej jednak znajduje się miejscowość Sołonka, położona w gminie Lubenia, w której odnaleziono w 1999 r. kilkusetletnią, 26 metrową studnię solną. Jak wykazały badania dendrochronologiczne, drewno z ocembrowania pochodzi z 1596 r. Odnaleziono również kołowrót, część zadaszenia i inne elementy dawnej konstrukcji, używane niegdyś w żupach solnych. Władze gminy, korzystając z unijnego wsparcia, nie tylko odnowiły studnię, ale też zagospodarowały otaczający ją teren, tworząc atrakcyjne miejsce rekreacyjne, wzbogacone o niewielkie kaskadowe tężnie. Dzięki temu odpoczywający tam turyści mogą dodatkowo korzystać, oddychając jodowym powietrzem. Prace zostały wykonane w latach 2009–2010, a ich efekt stanowi dziś ogromną, lokalną atrakcję.

Odnalezione i zachowane w bardzo dobrym stanie urządzenia wydobywcze z kołowrotem i fragmentami drewnianej obudowy studni solankowej można obejrzeć w Muzeum Regionalnym w Sołonce.

Wydaje się, że szczególnie nieodległa Sołonka jest doskonałym przykładem dla bieszczadzkich środowisk, gdyż w regionie brakuje autentycznych atrakcji turystycznych. Poza niewielkim nakładem postawienia drewniano-faszynowych konstrukcji, nie wymaga wysokich kosztów utrzymania, gdyż woda ze stoków gór spływa pod własnym ciśnieniem…

Tekst i fotografie, Robert Bańkosz 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.