Bieszczadzki fragment „Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej”

W 1772 roku, gdy Rzeczpospolita Obojga Narodów padła ofiarą zaborców – Rosji, Prus i Austrii, Bieszczady stały się częścią Państwa Austriackiego. Leżące w województwie ruskim, w Galicji Wschodniej, niepozorne i choć zasiedlone to z bardzo ubogą infrastrukturą.

Jak pisał Józef Skwarczyński w “Inżynierze kolejowym” w roku 1926:

“Dawna Austrja uważała swój zabór polski, tak zwaną Galicję, za kolonję zachodnich krajów koronnych, jako bliskie i wygodne miejsce zbytu dla wytworów tych krajów, gdzie przemysł i rękodzieła stały na wysokim stopniu rozwoju.” [1]

należało więc zadbać o transport owych towarów i stąd starania Austro-Węgier o utworzenie kolei na biednych ziemiach Galicji Wschodniej.

 

Powstanie linii Przemyśl – Łupków

Pierwsza Węgiersko-Galicyjska Kolej Żelazna miała za zadanie łączyć Galicję z Węgrami, a docelowo Budapeszt z Twierdzą Przemyśl oraz Lwowem. 20 maja 1869 wystawiono dokument koncesyjny na budowę trasy Przemyśl – Łupków (o długości 145,98 km), natomiast 25 grudnia 1872 kolej została oddana do użytku przez władze Austro-Węgier. 

Trasa Przemyśl – Łupków od strony węgierskiej dołączyła do istniejącej linii Sátoraljaújhely – Miszkolc – Budapeszt Keleti, a od strony galicyjskiej połączyła się w Przemyślu z istniejącą od 1861 Koleją Galicyjską im. Karola Ludwika, co zapewniło, pierwszy raz w historii, bezpośrednie połączenie kolejowe Budapesztu i Lwowa.

“Dotychczasowy stan sieci kolejowej nie zaspakajał jednak gospodarczych i kulturalnych potrzeb kraju; odzywały się zewsząd domagania dalszego uzupełnienia sieci. W szczególności podnoszono powszechnie, że kolej, przecinająca wzdłuż kraj choćby z odgałęzieniami nie wystarcza, aby poprawić smutne stosunki gospodarcze kraju i nie może przyczynić się do jego rozwoju.” [1] 

I, mimo że rząd nie był przychylny rozwojowi konsorcjów kolejowych, a jego dotychczasowe wsparcie polegało jedynie na przyznawani ulg podatkowych, w końcu przyczynił się do stworzenia kolei transwersalnej południowej wzdłuż całego kraju.

Na mocy układu między rządem a zarządem Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej, a następnie również między rządem a Zarządami kolei prywatnych: kolei Karola Ludwika i kolei Lwowsko – Czerniowieckiej, wybudowano lub połączono kolejne linie, które potem w całości przejął rząd. I takim sposobem, 1 stycznia 1889 roku, linia Przemyśl – Chyrów – Krościenko – Komańcza – Łupków stała się własnością Austriackich Kolei Państwowych. 

 

Znaczenie gospodarcze

Już od samego początku, Pierwsza Węgiersko-Galicyjska Kolej Żelazna, radziła sobie bardzo dobrze a z czasem zainteresowanie nią tylko rosło. Już po roku zwiększono stan lokomotyw z 11 na 21, a w 1886 roku było ich już 29. W przypadku wagonów było to odpowiednio: 24, 50 i 61 wagonów osobowych oraz: 255, 415 i 717 wagonów towarowych.

Pierwsza Węgierska odegrała istotną rolę podczas I wojny światowej dla zaopatrzenia Twierdzy Przemyśl, a następnie podczas II wojny światowej – gdy użytkowano jej w celu przeładunku sprzętu wojskowego z ZSRR dla armii sowieckiej. W czasie międzywojnia, po powstaniu na tych terenach Czechosłowacji i Rzeczpospolitej Polski, rola tej linii zdecydowanie osłabła a nawet częściowo ją zdemontowano. [2]

 

Czasy współczesne

Obecnie tory dawnej Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej znajdują się na terenie czterech państw, jednak nie da się już pociągiem przejechać całej tej trasy. Choć podejmowano próby połączenia linii, np. poprzez otwarcie kolejowego przejścia granicznego w Krościenku 29 maja 1994 roku, ostatecznie skończyło się to fiaskiem.

Kolejowe przejście graniczne w Krościenku na samym początku istnienia zostało otwarte tylko dla obywateli Polski i Ukrainy, bez możliwości odprawy ruchu towarowego. Dopiero 10 marca 2006 roku dokonano rozszerzenia ruchu granicznego o międzynarodowy ruch osobowy. [4]

Po szesnastu latach, szczególnie ciężkich dla samych pociągów (dokumentacja wideo dostępna na youtube.com po wpisaniu w wyszukiwarkę hasło “pociąg przemytnik”), poddano się i zamknięto kolejowe przejście graniczne. Z dniem 10 listopada 2010 roku Przedsiębiorstwo Regionalne Sp. z o.o na stałe zawiesiło wszystkie kursy pociągów osobowych przekraczających granicę w Krościenku. Trzy lata później, PKP wyłączyły z eksploatacji na stałe odcinek Nowy Zagórz – Krościenko.

Na powyższych zdjęciach widnieje stan obecny,  a w Bazie Kolejowej znajdziecie kilka zdjęć archiwalnych. 

 

Od 2015 roku trwają próby przywrócenia połączeń na trasie Pierwszej Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej w Polsce (inicjatywa KochamKolej.pl). Jak na razie, połączenia weekendowe i wakacyjne udało się uruchomić na trasie Łupków – Zagórz. Czy uda się również uruchomić pociągi w stronę Krościenka? Poczekamy – zobaczymy.

Na pewno dla turystów byłaby to nie lada gratka, jednak na efekty starań organizacji oraz samorządów przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

 

Marta Kusz

 

źródła:

[1] http://maronkolej.strefa.pl/pkp/tajne/austria.htm

[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Pierwsza_W%C4%99giersko-Galicyjska_Kolej_%C5%BBelazna

[3] https://www.bazakolejowa.pl/index.php?dzial=stacje&id=606&ed=0&okno=start

[4] http://www.bieszczadzki.strazgraniczna.pl/bie/oddzial/placowki/14374,PSG-w-Kroscienku.html

 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.