Bieszczadzki nordic walking – Krainą Lipecką w gminie Czarna – cz. I

Dzisiaj zapraszamy do pierwszej odsłony tras wytyczonych w gminie Czarna oraz poznania atrakcji kulturalno-przyrodniczych tego zakątka Bieszczadów.

Od czego pochodzi nazwa „Czarna”?

Jedni twierdzą, że od koloru wody przepływającego przez osadę potoku, zwanego zresztą Czarnym lub Czarną, inni, że od naturalnych wycieków ropy naftowej. Wersje te poniekąd wcale sobie nie przeczą i wskazują na stałą obecność w Czarnej „czarnego złota”, którego poszukiwano tutaj od końca XIX w. Prawdziwy boom naftowy rozpoczął się wraz z odkryciem złóż ropy i gazu w 1936 r., o wyjątkowo dobrej jakości. Miejscowa ropa cechuje się niską zawartością parafiny i dużą ilością twardych asfaltów, dzięki czemu może służyć do wyrobu wysokojakościowych produktów, w tym specjalistycznych olejów. Jest eksploatowana także współcześnie, choć na niewielką już skalę. W ciągu niemal 70 lat poszukiwań – prowadzonych także za czasów zarządzania Czarną przez Niemców (1941-44) i ZSRR (1939-41 oraz 1944-51), wywiercono tu 130 otworów, w 109 z nich znaleziono ropę.

Wyczerpujące się zasoby nie skłaniają naftowców do inwestowania, toteż pracują tu w niemałej mierze tradycyjne urządzenia – kiwony – które pamiętają jeszcze lata przedwojenne, uzupełniane jednak przez sprzęt młodszy i nowocześniejszy. Całość tworzy trudną do podrobienia mozaikę, składającą się na bieszczadzki krajobraz przemysłowy. Niewątpliwie to właśnie on będzie leitmotivem wędrówek po trasach tego parku.

Pokłosiem obecności w Czarnej przemysłu naftowego jest stworzony przez – ale nie tylko dla – naftowców luksusowy ośrodek wypoczynkowy, aktualnie działający jako Hotel „Perła Bieszczadów” Centrum Konferencyjno-Rekreacyjne, przy wjeździe którego rozpoczniemy wędrówki trasami parku. Obok tablicy znajduje się zresztą inna ciekawa placówka noclegowa i gastronomiczna, w nawiązaniu do miejscowości nazwana Zajazdem pod Czarnym Kogutem.

W Czarnej zostało wytyczone 3 trasy do uprawiania nordic walking. Dzisiaj poznamy zieloną o długości 2,1 km, której szacunkowy czas przejścia to 20 min.

Stanowi w zasadzie spacer w stronę „Perły Bieszczadów” – po rozgrzewce maszerujemy w jego kierunku asfaltową drogą dojazdową, a właściwie nawet aleją – brzozową. Towarzyszą nam najpierw znaki czerwone i czarne, a potem tylko znaki czarne, z tym, że wiodą one odwrotnie, jest to bowiem końcowy odcinek trasy czarnej. Dochodzimy do budynków ośrodka, za ostatnim z nich trasa skręca w lewo, zamieniając towarzystwo czarnej na czerwoną.

Po prawej napotykamy pierwszą na trasie atrakcję naftową – to pomalowany w tradycyjne barwy kiwon, wciąż pracujący, zdecydowanie warto zatem podejść (nie za blisko – zgodnie z tablicami ostrzegawczymi), przy odrobinie szczęścia możemy bowiem poobserwować jego pracę.

Wędrujemy dalej drogą gruntową do kolejnego podobnego urządzenia, pracującego czasowo. Po lewej mijamy główny budynek ośrodka, a po prawej kolejny kiwon, nieco mniejszy od pozostałych. Przechodzimy przez potok i wędrujemy lekko w górę skrajem lasu, docieramy do asfaltowej ścieżki i skręcamy w prawo, dochodząc do punktu wyjścia.

CO JESZCZE ZWIEDZIĆ W GMINIE CZARNA

Przede wszystkim pozostałe dwie osady krainy lipeckiej, w których znajdziemy interesujące cerkwie. W Michniowcu jest to oryginalna architektonicznie drewniana świątynia pw. Narodzenia Bogurodzicy z lat 60. XIX w., obecnie kościół rzymskokatolicki. Każda z trzech części tworzących zabytek sprawia wrażenie niemal odrębnie wzniesionej, znacznie mniejsze  babiniec i prezbiterium towarzyszą potężnej ośmiobocznej rotundzie nawy jak dzieci trzymane przez matkę za ręce.

W Bystrem ocalała jedyna z bliźniaczych bieszczadzkich drewnianych cerkwi Nahirnego, widzieliśmy ją zresztą wędrując trasą czarną. Pozbawioną wyposażenia świątynię przejęło w latach 80. Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, które stale prowadzi mniejsze lub większe prace restauracyjne, dążąc do przywrócenia świetności temu niezwykłemu zabytkowi.

Ze względu na dawne cerkwie warto też odwiedzić Żłobek, Rabe i Polanę, gdzie piękne drewniane zabytki ocalały dzięki przejęciu przez kościół rzymskokatolicki. Najstarsza jest ta z Polany pw. św. Mikołaja, datowana na koniec XVIII w.,  świątynia pw. Narodzenia Matki Bożej w Żłobku powstała w 1830 r., a pw. św. Mikołaja w Rabem w 1859 r. W tej ostatniej zachował się piękny ikonostas.

Utrudzeni wędrówką po trasach, a może i codziennymi problemami powinni odwiedzić położone nad Jeziorem Solińskim Chrewt i Olchowiec, z pewnością nie mniej atrakcyjne niż Solina i Polańczyk, a na pewno oferujące znacznie więcej sprzyjającego prawdziwemu wypoczynkowi spokoju.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.