Bieszczadzki “worek” i jego unikaty przyrodnicze!

Najbardziej znanym z bieszczadzkich torfowisk wysokich jest zapewne położone tuż przy często wybieranej przez turystów udających się na Tarnicę szosie, która prowadzi z Ustrzyk Górnych do Wołosatego. Ale ich największe skupiska znajdują po drugiej stronie pasma połonin, w dolinie górnego Sanu, za Tarnawą Niżną.

Torfowisko wysokie jest kopulasto wypiętrzone (zazwyczaj kilka metrów) ponad powierzchnię otoczenia a jego powstawanie stanowi trwający tysiące lat proces narastania masy roślinnej, która podlega ciągłemu rozkładowi oraz przekształca się w torf. Następuje także odcięcie systemów korzeniowych roślin od wód gruntowych przez to torfowiska wysokie zasilane są głównie przez wody opadowe. Torfowiska porastają w dużej mierze różne gatunki mchów w tym torfowce, które najdoskonalej przystosowały się do gromadzenia w swoich komórkach wody opadowej, dzięki czemu mogą jej zmagazynować nawet 25 razy więcej niż same ważą! Struktura torfowiska wysokiego nie jest jednolita i często możemy wyróżnić wyraźne wzgórki i dolinki.

Na bieszczadzkich torfowiskach występuje kilka rodzajów borówek – czarna, brusznica oraz bagienna, która osiąga najwyższe z nich rozmiary. Ta ostatnia nazywana bywa też pijanicą, ponieważ zjedzenie większej ilości jej owoców może spowodować efekt lekkiej senności jak po spożyciu alkoholu.

W rzeczywistości jest to spowodowane przez osiadający pyłek kwiatowy innej z roślin – bagna zwyczajnego, którego intensywnie pachnące łodygi były dawniej używane jako środek odstraszający mole. Kompletu dopełniają jeszcze niepozorna o wąskich i lancetowatych liściach modrzewnica zwyczajna oraz wydająca czerwone jadalne owoce żurawina błotna. Oprócz nich spotkać tu można niewielką krzewinkę o zimozielonych liściach, to bażyna czarna która wydaje ciemne jadalne wprawdzie owoce, ale o gorzkawym smaku. Jednak w tym miejscu trzeba wyraźnie zaznaczyć iż wszelkie zrywanie owoców i roślin na torfowiskach usytuowanych na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego jest zabronione ze względów na ochronę przyrody. Owadożerne rosiczki zdarzają się też na bieszczadzkich torfowiskach jednak są dość rzadkie i ze względu na niewielkie rozmiary ich wypatrzenie nie jest łatwe.

Torfowiska warto odwiedzić o różnych porach roku, późna wiosną w maju i czerwcu gdy kwitną wełnianki i bagno zwyczajne, a także warto wrócić jesienią, szczególnie w drugiej połowie października gdy kopiaste kobierce przybierają różne odcienie barw głównie za sprawą zmieniających kolor liści borówek.

Dla celów poznawczych warto wybrać się do doliny górnego Sanu gdzie kilka kilometrów za Tarnawą Niżną znajduje się największe z bieszczadzkich torfowisk wysokich o powierzchni około 30 hektarów. Dodatkową atrakcją jest to że od 2 lat Bieszczadzki Park Narodowy wybudował na ich powierzchni drewniane, wygodne i szerokie kładki oraz pomosty dla turystów. Uzupełnieniem jest parking dla samochód i przestronna wiata odpoczynkowa.

Grzegorz Sitko

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.