Bieszczadzkie misie budzą się ze snu

Niedźwiedź, a dokładnie niedźwiedź brunatny jest jednym ze sztandarowych symboli Bieszczadów. Ile obecnie żyje tu tych zwierząt? Dokładnie nie wiedzą nawet naukowcy. Może 30, a może blisko setka. Mimo, iż jest to bardzo duże zwierzę to precyzyjne policzenie tych drapieżnych ssaków w naturze nie jest takie łatwe. Przede wszystkim niedźwiedzie, a szczególnie samce tego gatunku, potrafią się przemieszczać na duże odległości. W przeciągu roku mogą pokonywać dystanse przekraczające sto kilometrów, stąd nie jest łatwo je śledzić.

Znany jest dobrze udokumentowany przypadek bieszczadzkiego niedźwiedzia, który w przeciągu kilku miesięcy odwiedził Beskid Niski oraz przygraniczne tereny Słowacji. Za zwierzęta osiadłe badacze przyjmują te, które są stwierdzane na danym obszarze od początków listopada do końca kwietnia. Jest to także okres intensywnego żerowania i przemieszczania się. Według przeprowadzonych kilka lat temu badań tutejsze „miśki” statystycznie śpią od połowy grudnia do połowy marca. Oczywiście to wszystko zależy od warunków śniegowych i temperaturowych jakie panują w danym sezonie, a także od zmienności osobniczej. Mogą się zdarzyć bowiem takie zwierzęta, które prawie wcale nie będą „gawrować” lecz będą aktywne przez cały okres zimowy. Stąd też nie można się mocno dziwić doniesieniom o napotkaniu w środku zimy tropów niedźwiedzia.

Zresztą sen tych zwierząt nie przebiega tak jak to często pokazują filmy rysunkowe, czyli że zwierzęta kładą się, „mocno śpią” a następnie wraz z nadejściem wiosny budzą i wstają. W rzeczywistości jest to raczej płytki sen, z którego zwierzęta mogą się łatwo wybudzić, szczególnie gdy nadejdzie odwilż, wzrośnie temperatura powietrza lub gdy zostaną zaniepokojone. Miejsca tzw. „gawrowania”, czyli zimowego spoczynku bywają różne. Mogą to być rozpadliny skalne, duże wykroty pod wywróconymi drzewami, ale także wypróchniałe pnie starych jodeł. Często też niedźwiedzie gawry przybierają prostą postać i są to po prostu gęste młodniki świerkowe, w których drapieżniki mocno zginając do ziemi niżej położone gałęzie drzew tworzą zimowe legowisko. Oprócz gawr w terenie bardzo często można się natknąć na „barłogi”, czyli miejsca czasowego odpoczynku, które niedźwiedzie sobie tworzą podczas całego roku. Najczęściej na barłogi wybierane są również gęste młodniki świerkowe.

Z przeprowadzonych w ostatnich paru latach obserwacji terenowych wynika, że bieszczadzkie niedźwiedzie opuszczają swoje gawry najczęściej w pierwszej połowie marca. Jednak w sezonie zimowym 2012/2013 zdarzało się to już pod koniec lutego. W tym wczesnowiosennym okresie niedźwiedzie mają utrudniony dostęp do pokarmu, stąd bardzo często obserwuje się ich żerowanie na padlinie. Najczęściej są to martwe jelenie, które zostały wcześniej zagryzione przez wilki. Rzadko zdarza się aby niedźwiedzie same zabijały inne zwierzęta, chociaż z uwagi na wielkość ich ciała oraz siłę jest to możliwe. Istnieją doniesienia z ostatnich lat o dwóch przypadkach zabicia żubrów przez bieszczadzkie niedźwiedzie. Jednak stu procentowej pewności co do tego nie ma, ponieważ mogło być tak, iż te roślinożerne ssaki zostały wcześniej upolowane przez wilki, a następnie niedźwiedzie żerowały na ich szczątkach.

Dieta żyjących w Bieszczadach niedźwiedzi została przebadana i okazuje się, że przeszło 70% stanowi pokarm roślinny. Są to przede wszystkim nasiona buka, a poza tym borówki, owoce ze zdziczałych sadów oraz różne zioła. W okresie przedwiośnia wybudzone niedźwiedzie zjadają głównie zeszłoroczną bukiew oraz – jak wspomniano wcześniej – żerują na padlinie. Zaś w okresie późnego lata i jesieni te drapieżniki często odwiedzają stare sady owocowe w poszukiwaniu owoców. W sezonie letnim zdarzają się także przypadki niszczenia przez niedźwiedzie pasiek, gdyż intensywnie poszukują one miodu. Także i leśnicy czasem narzekają na niedźwiedzie, ponieważ zdarzają się przypadki zdzierania przez nie kory i łyka z drzew, co może przyczynić się do ich późniejszego zamierania.

Prawie każdego roku media donoszą o przypadkach zaatakowania ludzi przez te drapieżniki, które to najczęściej mają miejsce właśnie wczesną wiosną, po ich wybudzeniu się. Dlatego warto zachować dużą ostrożność podczas wędrówek po lesie, szczególnie unikać samotnego wchodzenia w gęste świerkowe młodniki, a podczas marszu najlepiej zachowywać się w miarę głośno, aby ewentualnie spotkany niedźwiedź nie był zaskoczony nagłą obecnością człowieka i mógł się wcześniej wycofać.

Grzegorz Sitko

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.