Berezka – cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego

Była to cerkiew parafialna. Pierwsza, drewniana istniała w Berezce przypuszczalnie już w XV w. Rozebrano ją w połowie XIX w. z powodu złego stanu. Na jednej z belek zwieńczenia wyryta była data 1444. Murowana powstała w 1868 a odnawiana była w 1920.

Zapraszam do wsi Berezka w Gminie Solina. Nietypowo – bo nie jest to wieś wysiedlona, obecnie całkiem ładna z wieloma atrakcjami.

Znajdują się tutaj ruiny cerkwi pw. Przemienienia Pańskiego, o których wielu turystów jak i mieszkańców Bieszczad – nie wie. A można od drogi dojechać bez żadnego problemu. Ruiny znajdują się prawie przy głównej drodze z Hoczwi do Polańczyka.

Była to cerkiew parafialna. Pierwsza, drewniana istniała w Berezce przypuszczalnie już w XV w. Rozebrano ją w połowie XIX w. z powodu złego stanu. Na jednej z belek zwieńczenia wyryta była data 1444. Murowana powstała w 1868 a odnawiana była w 1920. Nawa na planie ośmiokąta, nieproporcjonalnie duża w porównaniu z pozostałymi częściami. Przykryta była prawdopodobnie ośmioboczną kopułą. Nad nawą znajdowała się ośmiopolowa kopuła konstrukcji drewnianej zwieńczona krzyżem, co oznaczało, że cerkiew oddaje chwałę Jezusowi Chrystusowi. To nietypowe – na terenach podkarpackich – rozwiązanie architektoniczne, o ośmiobocznym rzucie nawy. Podobny kształt nawy spotkać można w drewnianych cerkwiach w Tyniowicach (starszej o ponad półtora wieku) oraz w Michniowcu (powstała w podobnym okresie). Obok postawiona była dzwonnica z zawieszonymi dwoma dzwonami. Na dzwonach tych pochodzących z 1671 i 1697 roku widniały ruskie napisy.

Po 1947 r., po Akcji Wisła i wysiedleniu mieszkańców Berezki, cerkiew i wieś całkowicie zostały opuszczone. Po zasiedleniu wsi podjęto nieskuteczne próby przejęcia cerkwi przez kościół rzymskokatolicki w 1950 r.
W 1953 r. cerkiew miała zostać rozebrana na podstawie decyzji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie. Rozbiórki miał dokonać PGR z Olszanicy, jednak do rozbiórki nie doszło, gdyż w maju 1953 r. powstała w Berezce spółdzielnia produkcyjna, która przejęła budynek cerkwi. Pracownicy spółdzielni, wkrótce po przejęciu cerkwi zdarli blachę z dachu. Od tego czasu cerkiew popada w ruinę. Zachowane są mury do wysokości gzymsu koronującego, na których rosną krzewy i małe drzewka. Przy ruinach stoi drewniany krzyż z tablicami pamiątkowymi o treści “Pamięci parafian z Berezki, Woli Matuszowej oraz Niżnej Bereźnicy, którzy tą cerkiew budowali…


Cerkiew odwiedzana jest przez dawnych mieszkańców wsi, którzy wyemigrowali po wojnie lub zostali wysiedleni, oraz przez ich potomków. Odbywają się tutaj czasem nabożeństwa ku pamięci tych, co tutaj mieszkali.

Ruiny warte zobaczenia. Należy się głęboko zastanowić, dlaczego mając w Gminie taką perełkę architektury, nikt nie podejmuje się próby ocalenia tych ruin. Pozostawiona sama sobie, zupełnie zniszczeje i rozwiąże problem -co z „tym zrobić”. Można zrozumieć czasy PGR-ów, gdzie niszczono wszelkie ślady wiary, ba!, wręcz obowiązkiem ówczesnych obywateli było zniszczenie, zrujnowanie i spalenie. Wobec tego, dlaczego obecnie ignoruje się takie miejsca?


Czyżby to rozbijało się tylko i wyłącznie o brak funduszy? Brak inicjatywy? Należy zwrócić uwagę, jakim trudem, ale spontanicznym społecznym wysiłkiem odbudowano cerkiew w Łopience. Jest to obecnie – miejsce kultowe – i jedna z ważniejszych atrakcji turystycznych regionu. I gmina szczyci się taką perełką.

Aż ciśnie się na usta pytanie – co z oczu to i z serca? Czy te ruiny mają pozostać same sobie, niech czas zrobi swoje? Zwłaszcza, że przyroda i czynniki atmosferyczne – szybko doprowadzą do zagłady tego miejsca.

Polecam – zwłaszcza, że być może będzie to kolejne miejsce, które nikomu niepotrzebne – zniknie z mapy.

 

Lidia Tul-Chmielewska

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.