Cerkwie Szlaku Ikon – Robert Bańkosz

Bieszczady cerkwiami stoją. A przynajmniej kiedyś stały. Kiedyś, czyli przed przesiedleniami w latach 1944-46 i 1947, w każdej wsi znajdowała się co najmniej jedna cerkiew, a nierzadko dwie. Najczęściej drewniane, z pieczołowicie wybieranych okazów, w odpowiednim stanie i wieku. Strzeliste, z kilkoma wieżyczkami. Jak mówił stary budowniczy z Ławocznego o ich kształtach: „Takie są jodły, które rosną wokół nas. W dole, nad ziemią, gałęzie są długie, szeroko rozstawione i im wyżej, one stają się cieńsze i krótsze, a na samym wierchu tylko jedna, jak krzyż na cerkwi, w niebo spogląda. Takie są i nasze góry, skała wspina się na skałę, góra nad górę, wierch prześciga wierch. Takie i muszą być i nasze cerkwie…”.

O tych wszystkich cerkwiach, istniejących i tych, które nie przetrwały próby czasu, o ich konstrukcjach, o występujących w nich ikonach, o ich historiach w końcu traktuje książka Roberta Bańkosza „Cerkwie Szlaku Ikon”.

Cerkwie Szlaku Ikon
Cerkwie Szlaku Ikon

„Cerkwie szlaku ikon” to przystępnie napisana monografia, która z jednej strony dostarcza bardzo wielu informacji na temat architektury, sztuki, religii i historii, przez co chętnie sięgną po nią studenci i absolwenci powyższych kierunków, ale równocześnie może być ciekawą lekturą dla miłośników Bieszczadów, którzy odnajdą w niej interesujące wątki i anegdoty. Książka ta może być również traktowana jako przewodnik. Wyróżnione są w niej najbardziej interesujące i charakterystyczne cechy danej budowli. Zawiera mapy z oznaczeniami poszczególnych cerkwi i kościołów, które niegdyś były cerkwiami. Jednak przede wszystkim podaje informacje na temat osób i instytucji odpowiedzialnych za udostępnianie zwiedzającym tych obiektów co jest szczególnie ważne dla turystów.

Prezentowane materiały dotyczą doliny Sanu i doliny Osławy, czyli terenów, które zamieszkiwali odpowiednio Dolinianie i Łemkowie. Panującymi wśród nich wyznaniami były prawosławie i grekokatolicyzm. Autor opisuje szczegółowo struktury tych kościołów, dawniej i obecnie, a także przybliża czytelnikom świętych, prezentowanych na ikonach. Ciekawym dodatkiem jest tutaj słownik podstawowych terminów cerkiewnych.

Patrząc na „Cerkwie Szlaku Ikon” od strony technicznej – jest to wyjątkowo bogata w ilustracje i grafiki książka, którą z przyjemnością się ogląda. Zdjęcia są wyraźne i jest ich wiele, natomiast w przypadku cerkwi zniszczonych autor zgromadził ich szkice. Dodatkowo, oprócz wielu czarno-białych ilustracji obok tekstu, na końcu książki znajdują się 24 strony wkładki barwnej, na której to umieszczono zdjęcia ciekawszych cerkwi oraz ikon. Całość zamykają mapy po wewnętrznych stronach okładek.

Zdecydowanie warto zapoznać się z tą książką przed wizytą w Bieszczadach jak i w jej trakcie. Zwiedzanie z nią stanie się zdecydowanie przyjemniejsze ze względu na możliwość dostrzeżenia większej ilości szczegółów i odniesień, a kontekst stanie się bardziej zrozumiały. Dla wielu osób Bieszczady przestaną być tylko dziką krainą na krańcu Polski.

1 Comment

    Leave a Reply

    Your email address will not be published.