Chatka Puchatka – nowe znaczy lepsze?

fot. Lidia Tul-Chmielewska

Wiele emocji budzi fakt modernizacji – a właściwie odbudowania praktycznie od nowa kultowego miejsca, jakim jest Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej.

Historia opowiadana wiele razy

O historii tego obiektu, powstało wiele już opowieści, o determinacji człowieka, który tam dziesiątki lat gospodarzył, – czyli o Lutku Pińczuku pisano i mówiono również setki razy. Jednak gospodarząc tam oparł się sile i surowości przyrody i klimatu, a nie oparł się wymogom cywilizacji. Ostatnie jakiekolwiek próby wykonania prac modernizacyjnych w schronisku, które w pewien sposób musiały zostać przeprowadzone, a wymagały zgody gospodarza terenu, – czyli BPN – spotykały się z odmową.

 

fot. Lidia Tul-Chmielewska

„Delikatna” zmiana

Gdy BPN przejął Chatkę Puchatka od PTTK – zorientowani w temacie ludzie – wiedzieli już, że to koniec schroniska. Wtedy nikt nie protestował, odbyło się to w „delikatny” sposób, a efektem była zmiana tabliczek na schronisku. Chatka Puchatka stała się schronem, a nie schroniskiem, wiele ludzi już wcześniej rozczarowanych brakiem ciepłych posiłków – nawet nie zwróciło wówczas wielkiej uwagi, że ta zmiana pociągnie za sobą niestety kolejne.

 

fot. Lidia Tul-Chmielewska

Wizualizacja jak bombonierka

Obecna wizualizacja obiektu, który to po podpisaniu Umowy na przebudowę obiektu przez marszałka Władysława Ortyla i Ryszarda Prędkiego, dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego –  powstała dla wiedzy turystów i we wspaniały sposób omamiła rzeszę „patrzących” a nie „czytających”.

 

Chatka Puchatka
Chatka Puchatka

W opisie BPN możemy oczywiście wyczytać o skierowaniu obiektu na potrzeby turystyki, a pomiędzy informacjami czytamy:

Obiekt po remoncie ma służyć, jako miejsce odpoczynku podczas wędrówki, gdzie będzie można zjeść posiłek i skorzystać z toalety oraz w sytuacjach awaryjnych, jako miejsce noclegowe.

 

Chatka Puchatka

 

Nie przewidujemy funkcjonowania schroniska, jako obiektu hotelowego pobytu ani dla turystów, ani dla innej grupy użytkowników. Stale przybywać tam będzie jedynie obsługa schroniska i dyżurni GOPR w okresie służby – wypowiada się dyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

 

fot. Lidia Tul-Chmielewska

Sytuacja awaryjna, czyli co?

Nie wiemy, co na myśli może mieć gospodarz tego obiektu, jako sytuacja awaryjna. Za to wiemy, że wielu turystów nocowało w spartańskich warunkach – z pełną wiedzą, że są spartańskie, – bo byli całkowicie i świadomie na to zdecydowani – by poranki cieszyć widokiem wschodu słońca z połoniny. Nie będzie to już dane żadnemu turyście, bo zachód i wschód – to nie sytuacja awaryjna.

 

Chatka Puchatka
fot. Lidia Tul-Chmielewska

 

Zwolennicy „techno-przebudowy” otrzymali cudnie opakowaną w sreberko bombonierkę w postaci obrazka. W bombonierce zamiast dobrej czekolady dostajemy melasę, – ale wiadomo – wabi opakowanie. A prawda niestety delikatnie mówiąc – nie jest tak do końca oczywista.

Czy na pewno “pod turystę”?

Obiekt jak najbardziej potrzebuje modernizacji i zaplecza sanitarnego, ale wg wypowiedzi setek ludzi ma pozostać w formie niezmienionej, o surowym klimacie, jako jedyny taki w Bieszczadach. BPN nie jest zwolennikiem skłaniania się ku turystom. Za zadanie ma nie rozwój turystyki, a ochronę środowiska naturalnego. Przykładem są słynne schody, które powstały nie dla wygody wędrujących. Z Chatką Puchatka, niestety będzie podobnie.

 

fot. lidia tul-chmielewska

 

Przyszłościowo będzie to obiekt docelowo przeznaczony, jako placówka GOPR i na potrzeby pracowników PBN. A Ty turysto musisz się śpieszyć by Cię po zmroku lub przed świtem nie złapano na szlaku – jak Ci się zamarzy świt lub zachód w górach.

 

fot. Lidia Tul-Chmielewska

 

 

 

1 Comment
  1. 5. Jeszcze raz podkreślamy: obiekt po przebudowie będzie służył wszystkim turystom, będzie tam możliwość noclegu dla każdego kto zaplanował wędrówkę górską z plecakiem, będzie posterunek Straży Parku i GOPR-u. Obiekt posłuży poprawie bezpieczeństwa osób przebywających w górach.

Leave a Reply

Your email address will not be published.