Dynów

Dynów jest dogodnym punktem wypadowym na teren Pogórza. Ułatwiają to wyznakowane trasy turystyczne. Okolice Dynowa pełne są unikalnych zabytków i miejsc historycznych, jakich nie spotka się w innych częściach Polski.

DYNÓW

Miasteczko położone nad Sanem, posiadające jeszcze sporo uroku dawnej Galicji. W centrum podziwiać można okazały barokowy kościół z XVII w. Dobry punkt wypadowy do wycieczek po Pogórzu, nawet kolejką wąskotorową. 

Dynów to miasteczko położone na lewym brzegu Sanu, na skrzyżowaniu dróg do Sanoka, Rzeszowa, Krakowa i Dukli. Ma bardzo dawny rodowód. Najstarsze ślady osadnicze datowane są tu na IV wiek p.n.e., prawdopodobnie już wówczas dolina Sanu wykorzystywana była jako szlak handlowy. Trwałość tej funkcji potwierdzają znaleziska monet z czasów cesarstwa rzymskiego i liczne w okolicy ślady grodzisk wczesnośredniowiecznych. Niektórzy badacze przypuszczają, że początki Dynowa mogą wiązać się z osadzeniem tu w czasach ruskich jeńców jaćwieskich, na co wskazuje nazwa miasteczka i nazwy lokalne. Miasto bogaciło się przez lata na handlu solą i winami węgierskimi, było zarazem lokalnym ośrodkiem rzemieślniczym. Po I wojnie światowej, podobnie jak wiele innych miasteczek Podkarpacia, Dynów utracił prawa miejskie, które odzyskał dopiero w 1946 r. Obecnie pełni w coraz większym stopniu rolę lokalnego ośrodka turystyki, wykorzystując zarówno położenie na przecięciu kilku szlaków komunikacyjnych Podkarpacia jak i bogate walory krajobrazowe i kulturowe.

Sobień, Dynów i Łańcut (Landzut) na mapie Mercatora, wydanie z roku 1634, Antwerpia (wikipedia.org)

Warto zobaczyć: głównym zabytkiem Dynowa jest kościół parafialny pw. św. Wawrzyńca, zbudowany w latach 1604 – 1617. Podczas najazdu wojsk Jerzego Rakoczego w 1657 r. kościół spłonął, ale został odbudowany i ponownie konsekrowany w 1663 r. Po zachodniej stronie kościoła zachował się fragment murów miejskich, powstałych jeszcze w XV w. Były one kiedyś zwieńczone drewnianym parkanem i umocnione kamieniami. Do miasta prowadziły dwie bramy: Zamkowa (północna) i Węgierska (południowa). W północno-zachodniej części miasteczka zobaczyć można pozostałości zespołu dworskiego. Niewykluczone, że wcześniej znajdował się w tym miejscu zamek dynowski. Obecnie zachowały się zabudowania oficyny z 1904 r. oraz resztki  parku dworskiego z kilkusetletnim pomnikowym dębem. W Dynowie istnieje też miejsce zwane Zamczyskiem, według miejscowej tradycji właśnie tu istniał niegdyś gród, a potem zamek Wapowskich. W bocznych, urokliwych uliczkach zachowała się jeszcze małomiasteczkowa zabudowa z XVIII i XIX w. Pod koniec XIX stulecia Dynów wygrał rywalizację z Brzozowem o połączenie koleją wąskotorową z Przeworskiem, otwarta w 1904 r. linia istnieje do dziś, służąc turystom. Przejazd kolejką wąskotorową z Dynowa do Przeworska jest dużą atrakcją (czas jazdy 2,5 godz.). Trasa nie tylko gwarantuje wspaniałe krajobrazy, ale prowadzi przez najdłuższy w Europie tunel kolei wąskotorowej.

Dworzec kolei wąskotorowej w Dynowie. Fot. Jan Groh (wikipedia.org)

Turystyka: Dynów jest idealnym punktem wypadowym na teren Pogórza. Biegnie tu turystyczny szlak niebieski Dynów – Ustrzyki Dolne. który bierze swój początek w sąsiednim Bachórzu i prowadzi przez najbardziej malownicze obszary Pogórza Dynowskiego i Przemyskiego. W Bachórzu łączy się ze szlakiem zielonym, docierającym tam z Przemyśla. Dużą atrakcją jest szlak wodny „Błękitny San”, właśnie w tym rejonie rzeka traci tu swój górski charakter i zatacza rozległe, kilkukilometrowe meandry, tworzące niepowtarzalne krajobrazy. Niezwykłe bogactwo przyrody i całość wód na tym odcinku objęta jest ochroną w ramach europejskiej sieci Natura 2000.

Okolice Dynowa to dziesiątki kilometrów znakowanych szlaków rowerowych, bardzo krajobrazowych i często tematycznych. Jest to teren, w którym każdy rowerzysta znajdzie trasę dla siebie. Wzdłuż doliny Sanu biegnie pioniersko wytyczony rowerowy „Szlak Nadsańskich Umocnień” – część południowa (znaki czarne). Prezentuje on zabytki militarne II wojny światowej – pozostałości tzw. „Linii Mołotowa”. Szlak rozpoczyna się w Solinie i prowadzi wzdłuż Sanu, aż do Przemyśla. Doliną Sanu prowadzi też rowerowy szlak „Prawem i lewem” – odcinek dubiecki (znaki zielone). Tematycznie nawiązuje on do prozy Władysława Łozińskiego, opisującego dzieje szlachty zamieszkującej tereny ziemi przemyskiej i sanockiej na przełomie XVI i XVII w. Dynów jest też jednym z punktów na trasie „Szlaku Chasydzkiego”. Znajduje się tu cmentarz założony prawdopodobnie w XVIII w., miejsce spoczynku cadyka Cwi Elimelecha Szapiro z Dynowa.

W okolicy: okolice Dynowa pełne są unikalnych zabytków i miejsc historycznych, jakich nie spotka się w innych częściach Polski. Sąsiedztwo Parku Krajobrazowego Pogórza Przemyskiego  z jego bogactwem przyrody i krajobrazu stwarza idealne warunki do uprawiania turystyki aktywnej. Okolica urzeka przede wszystkim pięknem pogórzańskiego krajobrazu, z licznie zachowanymi dworami, pałacami i parkami dworskimi. W pobliżu przebiegają szlaki kulturowe jak „Szlak Ikon” czy „Szlak Architektury Drewnianej”, na których podziwiać można najpiękniejsze cerkwie i kościoły. Dużą atrakcją są potężne kompleksy leśne na wschód od Dynowa. Ich półdziki charakter sprawia, że żyją tu rozmaite gatunki zwierząt.

W herbie Dynowa widnieje głowa byka co wiąże się z ciekawą legendą. Miała się tu odbyć w nieokreślonej przeszłości  jedyna w na ziemiach Rzeczpospolitej prawdziwa corrida.
Miejscowy szlachcic o nazwisku Lewicki w trakcie podróży po Europie odwiedził również Hiszpanię, gdzie przyglądał się licznym walkom byków. Po powrocie do Dynowa postanowił zorganizować tu prawdziwą corridę. W tym celu wybudowano pod murami miasteczka specjalną arenę. Lewicki miał piękną córkę Hanię, która w czasie jego podróży zakochała się w biednym szlachcicu Jerzym. Ten, jako warunek ożenku, musiał przyjąć propozycję udziału w corridzie jako torreador. W niedzielę po mszy cała okoliczna ludność zbiegła się na Podwale, by obejrzeć widowisko. Jerzy stanął oko w oko z potężnym bykiem. Zgrabnie unikał rozwścieczonego zwierzęcia, raniąc go kilka razy. W pewnej chwili jednak rozszalały byk wziął Jerzego na rogi, rzucił nim o ziemię i stratował. Widząc to Hania wbiegła na arenę chcąc ratować ukochanego i również zginęła pod kopytami. Zrozpaczony ojciec zabił byka z rusznicy. Na pamiątkę tego tragicznego zdarzenia dynowianie postanowili umieścić głowę byka w tarczy herbowej miasta. W nozdrzach byka tkwi kolucho, symbol jego okiełznania.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.