Dzięciołowe bębnienia w Bieszczadach

Podkarpacie – jak wszystkim wiadomo – to zielona oaza dla przyrody naszego kraju. Jest tu kilka prawdziwie eksportowych w skali całej Europy „dzikich produktów”. Jednym z nich są dzięcioły. W naszym regionie gnieżdżą się wszystkie europejskie gatunki z tej grupy ptaków: dzięcioł duży i średni, zielony i zielonosiwy, czarny, białoszyi, trójpalczasty, białogrzebiety, dzięciołek oraz krętogłów.

Co roku każdej wiosny słyszę od kogoś ze znajomych: – Wiesz widziałem dzięcioła, który chyba zwariował – raz stukał w metalową osłonę na latarni, a innym razem w ścianę elewacji domowej…

O co tu chodzi, czy to jakieś nietypowe zachowanie przyrodnicze? Otóż nie do końca. Dzięcioły, oprócz klasycznych dźwięków, komunikują się ze sobą także za pomocą tzw. bębnienia, które jest słyszalne jako powtarzana z przerwami seria rytmicznych uderzeń dziobem o drzewo. „Bębnienie” to rodzaj śpiewu, który wydawany jest w okresie wiosennych lęgów przez samce w celu przywabienia samicy lub odpędzenia innego konkurenta z zajętego rewiru.

Dzięcioły (za wyjątkiem krętogłowa) nie odlatują na zimę z naszego kraju, dlatego do lęgów mogą przystępować już wczesną wiosną (marzec-kwiecień). W tym też okresie najczęściej można usłyszeć bębniące ptaki. Bębnienie nie jest więc – jak to się często mówi – stukaniem dzięciołów o korę drzewa w celu wydobycia z jego wnętrza szkodliwych owadów. Do bębnienia dzięcioły wyszukują najczęściej suche gałęzie, które dają dobry rezonans, aby wydawany dźwięk był słyszalny jak najdalej. Często też wybierają gałęzie z wypróchniałą korą pod którą znajduje się pusta przestrzeń, wzmacniająca jeszcze bardziej efekt bębnienia.

Najintensywniej dzięcioły bębnią podczas wyżowej wiosennej aury o poranku. U dzięcioła białogrzbietego i czarnego ich bębnienie może być słyszane nawet z odległości przeszło 2 kilometrów. Bywa, że bębnią też samice dzięciołów, ale robią to znacznie rzadziej i w odmienny sposób. Skąd zatem to nietypowe bębnienie z wykorzystaniem sztucznych elementów budowli?

Widocznie – jak się już zapewne domyślacie – niektóre z dzięciołów uznają, że daje to lepszych efekt rezonansowy od naturalnych drzew. Najczęściej w nietypowych miejscach można zobaczyć bębniące dzięcioły duże oraz dzięciołka.

Każdy z naszych gatunków dzięciołów (za wyjątkiem krętogłowa) bębni w odmienny sposób – inny jest rytm, długość trwania pojedynczej sekwencji, natężenie oraz tempo całej frazy. Dlatego też wykorzystują to ornitolodzy przy wykrywaniu i szacowaniu liczebności par dzięciołów na wybranych obszarach. Na podstawie słyszalnych w sposobie bębnienia różnic, przyrodnicy oznaczają poszczególne gatunki dzięciołów i nanoszą te stanowiska na mapy. Czasem też stosuje się – podobnie jak to ma miejsce w wypadku sów – metodę wabienia, czyli odtwarza się z przenośnych urządzeń głosy bębnienia określonych gatunków dzięciołów w miejscach gdzie można spodziewać się ich obecności.

W bieszczadzkich lasach w marcu i kwietniu można było bardzo często usłyszeć bębnienia dzięciołów zielonosiwych, które są w naszym regionie liczniejsze od dzięcioła zielonego. Oprócz tego gatunek ten wydaje jeszcze inny bardzo charakterystyczny dźwięk, a mianowicie opadające w tonie zawołania przypominające żałosny chichot o nieco płaczliwym zabarwieniu.

W załączonych do artykułu plikach dźwiękowych przedstawiono zarejestrowane tego roku bębnienia dzięciołka (na pierwszym planie słychać śpiew drozda śpiewaka) oraz bębnienie i zawołania terytorialne dzięcioła zielonosiwego.

Grzegorz Sitko

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.