Galeria Potoki w Bóbrce – w dzikie wino zaplątana

Ostatniego dnia lipca, mogłam uczestniczyć wraz z grupką osób zaprzyjaźnionych z Igą i Sławkiem Wasilewskimi – w otwarciu ich własnej Galerii Sztuki – Galeria Potoki w Bóbrce k/Soliny.

To urokliwe miejsce, jakby przeniesione z innego świata, w dzikie wino zaplątane. Mamy wręcz wrażenie, że za chwilkę zza liścia wyłoni się krasnal, który zapali fajkę i opowie nam bajkę.

Jestem urzeczona tym zaczarowanym miejscem, z tak dobrą energią i klimatem.

Na ścianach drewutni wiszą przepiękne obrazy, widzimy ikony, gonty. Są przepiękne krywulki  i gerdany.

Tutaj każdy przedmiot wykonany jest ręcznie przez regionalnych bieszczadzkich artystów. Nie ma obawy, że wpadanie nam w ręce przedmiot z sieciówek czy wiadomo, jakiej produkcji. Na ścianach możemy zobaczyć prace m.in. gospodarzy oczywiście, ale także wystawiają się tu: Andrzej Wilk, Waldemar Kordyaczny, Jolanta Kordyaczny, Anna-Maria Pilszak, Aleksandra Ciepielowska –Tabisz, Agata Bąk, Ewelina Matusiak-Wyderka, Tadeusz Turek, Magdalena Boroń, Barbara Plizga, Kornelia Gyurko-Suszyńska, Marta Pawlak.

Otwarciu galerii towarzyszyło przepyszne jadło kuchni bojkowskiej i przecudowna muzyka i śpiew. Nie chciało się stąd wychodzić, czuło się dobry klimat i empatię zarówno gospodarzy jak i gości. Takiej atmosfery ani nie da wymyślna dekoracja, czy oszklone witryny. Miejsce, gdzie klimat tworzą ludzie i aura jaką emanują.

Miałam przyjemność chwilkę porozmawiać z Igą i Sławkiem na temat planów, jakie mają, co do swojej, naprawdę uroczej Galerii.

Sławku, jakie masz plany odnośnie Galerii?

– Ja mam szerokie plany, docelowo Galeria to nie tylko handel. To kreowanie sztuki. Sztuki w całym sensie tego słowa. Zależy mi i chciałbym iść w kierunku stworzenia panteonu twórców bieszczadzkich. Chcę tutaj mieć możliwość mówić o sztuce, pokazywać sztukę. Okazuje się, że ludzie nie wiedzą, nie znają pojęcia, czym jest sztuka.

Czy sztuka jest ważna w życiu?

– Pojęcie i znawstwo sztuki, dla wielu jest tylko pozorem. Obcowanie z prawdziwą sztuką i odczuwanie sztuki może być rzeczywiste a nie tylko pozorne. Ta dziedzina daje nam możliwość otwierania się wewnętrznego. Tak sztuka jest bardzo ważna w życiu, ale nie pozorancka.

Co czujesz teraz, po otwarciu Galerii?

– Jestem spokojny. Jest mi dobrze wewnętrznie, jest mi cicho wewnętrznie. Zarówno przed otwarciem Galerii, jak i obecnie, mam swoje pomysły, uzewnętrzniam je i spokojnie realizuję, poprzez to, co robię.

Czy zamierzasz tutaj robić warsztaty?

– Podstawowym moim pomysłem są pogadanki o sztuce. W tym się dobrze czuje i to chcę robić. Rozmawiać z ludźmi o sztuce, wyciągać z nich te pokłady wiedzy, które mają, a o których sami nie wiedzą. Chce inicjować ich wiedzę, im to jest potrzebne, ale nie maja takiej świadomości. Mogę rozmawiać indywidualnie jak i z grupą. Nie nazwałbym tego warsztatami, ale pogadanką o sztuce.

Planujecie tutaj wystawy?

– Tak, będziemy chcieli robić tutaj wystawy malarstwa, rzeźby i fotografii. W planach mam odtworzenie galerii rzeźb plenerowych, które zostały zapoczątkowane przez Leona Chrapkę.

Co Ty Sławku lubisz tworzyć najbardziej, w czym się najlepiej czujesz?

– Na pewno grafika i rysunek. W tym się czuję najlepiej.

A Ty Iga masz plany warsztatów?

– Pogadanki o sztuce Sławka – w kierunku dzieci, młodzieży, jaki osób dorosłych. Natomiast, jeśli będzie zapotrzebowanie, jestem w stanie tutaj zrobić warsztaty dla małych grup z rękodzieła.

Pięknie dziękuję Wam za rozmowę i gratuluje tak wspaniałego miejsca.

 Dziękujemy i serdecznie do nas zapraszamy.

na zdj. Anna Maria Pilszak

Galeria Potoki czynna jest zawsze – jak powiadają gospodarze. Jak dom, który stoi otworem na życzliwość i pozytywnych ludzi.

Będąc tam, wśród tych ludzi, gdzie ma się wokół prace emanujące dobra energią, ma się ochotę zanucić piosenkę Ewy Banaszak „W moim magicznym domu ciepło jest i bezpiecznie. Gościu znużony, gościu znudzony, jeśli zabłądzisz kiedyś w te strony, zajrzyj tu do nas koniecznie.”

I ja Wam mówię, zajrzyjcie tam koniecznie, to inny świat, inni ludzie i inne rozmowy.

Magiczne miejsce w Bóbrce.

Lidia Tul-Chmielewska

1 Comment
  1. Potwierdzam, gospodarze fantastyczni. Kupiliśmy tam kilka obrazów w te wakacje. Mamy naszą małą galerię w domu 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published.