Ikonopisanie

Słowo ikona, pochodzące z antycznej greki (εἰκών) w języku staro-cerkiewno-słowiańskim oznacza obraz, podobiznę. W rozumieniu teologii kościoła prawosławnego nie jest to jednak zwykły wizerunek, ale obraz, który prezentuje się wiernym jako miejsce obecności Chrystusa, Matki Bożej i Świętych, w czasie skierowanej do nich modlitwy. Ikona, niemal od zawsze obecna w kręgu kultury bizantyjskiej, już w VIII w. została poddana surowej kontroli. Forma, kompozycja, wzory, sposób malowania – wszystko to zostało ściśle określone, nie dopuszczano zbyt wielkiej swobody ze strony twórcy.

Ikona ukazuje bowiem przede wszystkim misterium świata duchowego, winna być pomostem między światem ludzi a Światem Boskim, nie może zatem wyrażać osobowości artysty, oddawać jego indywidualizmu. Ikona jest uobecnieniem Praobrazu – Chrystusa, Bogurodzicy, Świętych. Musi więc być tworzona we właściwy, kanoniczny sposób, przez odpowiednio przygotowanego artystę, od którego wymagano poprzedzenia aktu tworzenia modlitwą i ascezą.

fot. Pixabay

Być może dlatego przyjęło się mówić nie o malowaniu ikon, ale ich pisaniu, przekazywaniu Praobrazu wiernym. A skoro ikony się pisze, to możemy mówić o ikonopisaniu oraz ikonopiscach – artystach tworzących ikony. Gwoli ścisłości dodajmy, iż niektórzy miast mistyki widzą w „pisaniu” ikon niewłaściwe tłumaczenie greckiego słowa γράφω, które znaczy zarówno pisać, jak i malować, podobnie jak rosyjskie писать. 
Nic tak wspaniale nie podkreśla wielokulturowości terenu województwa podkarpackiego, a zwłaszcza jego południowej części, jak ewolucja, która doprowadziła do powstania prywatnych pracowni artystycznych, zajmujących się pisaniem ikon. Jest to ewolucja bardzo głęboka, bowiem według najstarszej tradycji ikony mógł pisać tylko zakonnik. A prawosławny mnich – w przeciwieństwie do duchownego parafialnego, poddany był rygorom celibatu. Już w XVIII w., być może pod wpływem postępującej unifikacji kościoła rzymskokatolickiego i greckokatolickiego, pisaniem ikon zaczęły zajmować się także osoby świeckie – słynne były np. ikony tworzone przez mieszczan z miasteczka Rybotycze pod Przemyślem. Do uznanych w XIX w. twórców ikon należała z kolei rodzina Bogdańskich z Jaślisk. Kolejnym krokiem było podjęcie się pisania ikon przez kobiety, także w końcu zaakceptowane, co prawda tylko przez kościół greckokatolicki – np. w cerkwi greckokatolickiej w Wysoczanach znajdują się ikony napisane przez współczesną artystkę Panią Halinę Krogulecką z Rzepedzi. Ściśle mówiąc – wykonała dla tej cerkwi cały ikonostas. 

mojebieszczady.com

Pani Halina podkreśla jednak na każdym kroku, że nie jest to zwykłe rzemiosło, że w pisaniu ikon „zawarta jest tajemnica świata sacrum, do którego należy stosownie się przygotować, poznać terminologię i symbolikę teologiczną, a także nauczyć się czytać ikony, bo ikony pisane są swego rodzaju pismem obrazkowym, w którym od formy ważniejsza jest treść. Bardzo ważne jest, aby wiernie odwzorować obraz. Niezwykle istotne są detale, kolorystyka, symbolika. (…) Ikona przedstawia świętą rzeczywistość, a nie ziemską, realistyczną. Kształt i proporcje poszczególnych części ciała mają bardzo duże znaczenie i powinny być przestrzegane”.
Rozwój pracowni pisania ikon, których wciąż przybywa, przede wszystkim w Bieszczadach i okolicach Sanoka, jest kontynuacją starej tradycji, przerwanej przez II wojnę światową i wysiedlenia większości mieszkańców wyznających chrześcijaństwo rytów wschodnich. Oczywiście, w jakiejś części jest odpowiedzią na modę, na poszukiwanie przez turystów kontaktu z „Polską egzotyczną”, ale w przeważającej mierze stanowi próbę przywrócenia regionowi jego tradycyjnego rzemiosła. Warto tu podkreślić, iż jest to trudna sztuka – wymaga cierpliwości, dużej wiedzy i ogromnej precyzji. Najistotniejszym elementem jest dokładne przerysowanie konturów wzoru, który – aby pozostawać w zgodzie z kanonem – musi być niemal idealnie skopiowany. Dopiero potem złoci się określone fragmenty i maluje tło obrazu, szaty, a na końcu same postaci. Całość powstaje za pomocą malutkiego pędzelka, którym nanosi się temperę na powierzchnię drewna. 

fot. Pixabay

Do najbardziej popularnych wątków należą Chrystus Pantokrator (gr. Wszechwładca), Mandylion (twarz Jezusa na chuście), Matka Boska z Dzieciątkiem na ramionach (tzw. Eleusa) lub trzymająca Jezusa na lewym ramieniu i wskazującą na Niego ręką (Hodegetria) oraz ikony Świętych – przede wszystkim św. Mikołaja, św. Archanioła Michała, Ewangelistów, św. Jerzego czy św. Grzegorza z Nazjanzu.
Do tego niezwykłego i unikatowego niematerialnego dziedzictwa kulturowego nawiązuje Szlak Ikon – prowadzący po istniejących wciąż cerkwiach i pozwalający na poczucie ducha Bizancjum, obecnego w zachowanych ikonostasach. Do tradycji tej nawiązuje także organizowany corocznie w Sanoku Jarmark Ikon, na którym prezentują się pracownie ikonopisania, w towarzystwie innych tradycyjnych rzemiosł. Nabywając na nim jedną z ikon z intencją umieszczenia jej w domu, pamiętajmy jednak zawsze o tym, że nie jest to zwykły obraz dekorujący nasze wnętrze… 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

MojeBieszczady

O NAS

Nasz zespół to grupa miłośników i pasjonatów Bieszczadów, w większości żyjących tu na co dzień i patrzących na region z różnych perspektyw. Naszym celem w pierwszej kolejności jest promocja turystyczna Bieszczadów. Pragniemy jednak zarazem być dla ich mieszkańców bijącym sercem naszych gór, budzić w nich dumę z „małej Ojczyzny”, prezentować ludzi bieszczadzkiego sukcesu i inspirować dyskusje o przyszłości regionu.

Myślisz podobnie?

Dołącz do nas!