Kamień stojący nad Leskiem

Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska
Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska

Nieopodal Leska, na wzgórzu we wsi Gilnne, stoi okazała skała. Doskonale widoczna zimą, gdy drzewa bezlistne odsłaniają jej wygląd, natomiast latem, praktycznie zarośnięta zielenią, niewidoczna dla mniej zorientowanych turystów.

Skała nazywana jest różnie: Kamień nad Leskiem, Baszta Kmity, najczęściej jednak Kamień Leski .

Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska
Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska

Dziwaczną formę Leskiego Kamienia ukształtowała natura, której pomogli ludzie. Niektórzy dopatrują się w skale sylwetki średniowiecznej baszty, inni postaci pochylonej kobiety.

Jako twór geologiczny jest to tak zwany ostaniec, jedyny w tych stronach tego rodzaju pomnik przyrody nieożywionej.  Skałę tworzy wychodnia gruboziarnistego piaskowca krośnieńskiego, odpornego na wietrzenie.

 

 

 

Skała wznosi się na jakieś 20 m ponad powierzchnię wzniesienia, ale od północy jest znacznie wyższa. Z tej strony znajdował się kamieniołom. Skała została w tym miejscu podcięta przez eksploatację kamieniołomu, przez co wygląda na jeszcze bardziej potężną i tajemniczą.

Na szczycie stoi krzyż umieszczony w 1978 roku, w miejscu poprzedniego z XIX wieku.

Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska
Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska

Starania o zachowanie skały, której erozja groziła zniszczeniem, podjęto już na koniec XIX wieku, a w 1937 roku Kamień stał się obiektem podlegającym ochronie. Może właśnie dzięki tak wcześnie podjętym decyzjom, Leski Kamień nie został potłuczony na kawałki i stoi do dziś.

O Leskim Kamieniu pisał Aleksander Fredro w pamiętniku ‘’Trzy po trzy”, a także związał z kamieniem poemat „Kamień nad Liskiem”. Także Wincenty Pol poświęcił tej skale jeden z wierszy.

Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska
Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska

Natomiast jedna ze starych legend mówi, że obiektem kultu religijnego w okresie pogańskim był właśnie „Kamień nad Leskiem”.  Legenda głosi, że w pobliżu grodziska w Łukawicy, za górą zwaną „Nad Lipami” było niegdyś miasto. Mieszkali w nim poganie i dlatego, że żyli w grzechach –miasto zapadło się. Nie było tam żadnej świątyni, a pobożni wierzący ludzie chodzili na modlitwy pod wysoki stojący kamień na górze Kostryń. Była to święta góra, spod której wypływały zdrowotne, życiodajne źródła. Po zapadnięciu się miasta, powstała u stóp Kostryni, poniżej kamienia, mała osada nazwana Lisko, ponieważ rosła tam leszczyna. Inna legenda mówi, że kamień ten przestał rosnąć dopiero wtedy, gdy został poświęcony przez liskich księży.

Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska
Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska

Tyle opowieści i legend, a fakt, iż kamień istnieje jest niezaprzeczalny. Jego bryła jest wyjątkowa, budząca podziw.

Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska
Kamień Leski fot. Lidia Tul-Chmielewska

Przy drodze obecnie jest całkiem dobrzy przygotowany parking, natomiast „pseudoturyści” oraz lokalni wielbiciele „piwa” niekoniecznie mają na uwadze by to miejsce było czyste. A szkoda. To jedna z wizytówek okolic Leska.

Nad Liskim zamkiem olbrzymi wzrósł kamień,
Na nim ni sztuki, ni przyrody znamień,
Jak obcy światu, czeka jego końca,
A w górze, w górze, po zachodzie słońca
W wonnéj pogodzie czy w śnieżnéj zamieci
Ledwie dojrzana biała gwiazdka świeci.

(Aleksander Fredro – Kamień nad Liskiem – fragment)

Lidia Tul-Chmielewska

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.