#LAS ŻYJE W NAS – leszczyna część 3

Witam wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam do lektury odcinka poświęconego pracy z energią drzew.

Pełen wigoru i soczystej zieleni krzew leszczynowy może być dla nas wspaniałym wsparciem. Jej energia jest silna, gibka i ożywcza. Tak jak korzenie leszczyny zabezpieczają skarpy i osuwiska przed erozją, tak leszczynowa energia pomaga pozbierać myśli, zobaczyć co nas rozprasza, co powoduje, że trudno nam ogarnąć własne problemy. Daje poczucie stabilności, a to pomaga odnaleźć drogę, znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. Leszczyna jest wspierająca i radosna, pomaga stawić czoło przeciwnościom losu w mądry i stabilny sposób. Daje orzeźwienie zmęczonemu uporczywymi myślami umysłowi, jest jak ciepły, pełen słońca, wiosenny wiatr. Wystarczy rozłożyć ramiona, wpuścić ją do swojego wnętrza, a przyniesie jasność, ukojenie i pogodę ducha. Kontakt z nią jest dobry w każdej sytuacji, łagodny i bezpieczny również dla dzieci. Może okazać się szczególnie pomocna w sytuacji poczucia straty, utraty kogoś bliskiego, poczucia opuszczenia lub bycia przegranym. Pozwala nam poczuć bycie tu i bycie tam, odkrywa przed nami połączenie obu tych światów, pomaga doświadczyć jedności.

Można na różne sposoby szukać w sobie tego miejsca, w którym połączymy się, skontaktujemy z energią drzewa, w tym przypadku krzewu leszczyny. Może z początku będzie to jedno, konkretne miejsce w was, aby z biegiem czasu nastąpiło połączenie całkowite, a może od razu całym sobą wejdziecie w drzewny wymiar, kto wie.

moje Bieszczady
fot. Pixabay                                                               Relaks w towarzystwie drzew

Opisze tutaj kilka sposobów, zachęcam do ich wypróbowania. Jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłeś, próbuj po kolei, z otwartością i radosną ciekawością jaką mają dzieci, szukaj co najbardziej jest twoje, w czym czujesz się najlepiej. Uwolnij swoje myśli, wszelkie wyobrażenia, próby racjonalizowania, analizowania, porzuć oczekiwania i po prostu bądź tu i teraz. Bądź spontaniczny i otwarty na wszelkie doznania.

Jeżeli czujesz się z początku nieco onieśmielony, to jest w porządku, usiądź po prostu pod krzewem, tak, żeby było ci wygodnie. Nie musisz siadać na gołej ziemi, jeśli jest zimna, możesz siąść na kocu lub poduszce, warto jedynie zadbać o to, żeby była z naturalnych materiałów, z lnu, bawełny lub ewentualnie z wełny, jeśli to będzie poduszka to niech będzie wypełniona bawełną lub np. łuską gryczaną, niczym syntetycznym.

Oddychaj równo i spokojnie, przez chwilę skup się na tym, żebym uspokoić oddech. Po chwili przenieś uwagę na krzew. Obserwuj jego liście prześwietlone słońcem. A może dzień jest pochmurny? Jak w taki dzień wyglądają liście leszczyny? Jakie jest światło? Jeśli wieje wiatr, popatrz uważnie jak porusza jej gałęziami, jak są gibkie, elastyczne i pełne wdzięku. Wyciągnij ręce ku górze i poruszaj się razem z nimi. Niech twoje ciało staje się gibkie i elastyczne jak leszczyna, poczuj się leszczyną. Oddychaj cały czas głęboko, czuj zapachy, które są wokół, niech przenikają głęboko do twojego wnętrza. Kiedy poczujesz się gotowy, przysuń się bliżej, dotknij kory, gładź ją rękami, poczuj jej strukturę, poczuj zapach. Po chwili wstań, wyciągnij ręce w górę, rozciągnij całe ciało, tak jakbyś chciał chwycić niebo. Spróbuj poczuć energię płynącą z ziemi ku niebu przez twoje ciało. Wyobraź sobie, że z wnętrza ziemi, przez stopy i podstawę kręgosłupa do twojego ciała wnika energia i biegnąc wzdłuż kręgosłupa kieruje się do czubka głowy i tamtędy wychodzi, aby podążyć ku niebu.

moje Bieszczady
fot. Pixabay                                                             Każdy bliski kontakt z drzewem jest cenny….

Wdech – energia wchodzi prze stopy i podstawę kręgosłupa i idzie ku górze. Wydech –  podąża do czubka głowy i dalej ku niebu. Kiedy wykonasz kilka do kilkunastu takich oddechów, podejdź do krzewu leszczynowego. Stań na lekko rozstawionych nogach, kolana luźne, nie blokuj kolan, miednica delikatnie podwinięta w przód i ku górze, tak jak w pozycjach stojących jogi. Ręce wyciągnij przed siebie i oprzyj wygodnie na pniu leszczyny, oprzyj je tak, żeby nie blokować łokci, luźno, wygodnie. Jesteś zrelaksowany, twoje ciało jest zrelaksowane, umysł jest swobodny. Mentalnie zaproś leszczynę do siebie, w taki sposób jaki dla ciebie będzie naturalny. Ona tam jest i czeka na ciebie. Po prostu, powiedz jej, np.  „Jestem tu, chce cię poznać i chcę, żebyś ty poznała mnie”. Możesz też wyrazić jakieś konkretne życzenie, lub powiedzieć z jakim problemem przychodzisz, jakiej pomocy potrzebujesz. Zrób to w jasny i prosty sposób. Np. „ Moje problemy powodują, że nie widzę swojej drogi. Proszę pomóż mi, potrzebuję zobaczyć co teraz jest ważne dla mnie.”, lub „ brakuje mi sił, jestem przytłoczona/przytłoczony smutkiem, proszę dodaj mi sił, rozjaśnij mój umysł”. Forma jest dowolna, ważna jest czysta intencja, otwartość i prostota.

moje Bieszczady
fot. Pixabay                                                             Być może będziecie potem tak zrelaksowani jak on…

Tak stojąc możesz zamknąć oczy, ale nie jest to konieczne, to zależy od twojego poczucia. Oddychaj spokojnie i miarowo, wewnętrznym wzrokiem obserwuj, jak energia z ziemi i z korzeni leszczyny wnika do twojego wnętrza przez stopy i podstawę kręgosłupa, tam łączy się we wspólny strumień i wędruje wzdłuż kręgosłupa ku górze, znajdując swoje ujście przez dłonie i czubek głowy. Energia z czubka głowy wnika w końcówki gałęzi leszczyny, łączy się z energią leszczyny i ponownie spływa do korzeni. Energia z dłoni wnika do wnętrza leszczyny, łączy się z jej energią i spływa do korzeni. Wasze energie łączą się, mieszają ze sobą, leszczyna bada, skanuje twoja energię, przygląda się jej i daje ci wraz ze swoją energią, to czego w tej chwili najbardziej potrzebujesz. Uwolnij myśli i oczekiwania. Bądź tu i teraz. Czuj wszystkimi zmysłami, rozkoszuj się tym połączeniem. Płacz jeśli tak czujesz, śmiej się jeśli tak czujesz. Zachowaj spokój jeśli nie czujesz nic. Nie oceniaj, porzuć oczekiwania. Jeśli tak jest, to tak ma być, tak jest najlepiej dla ciebie. Bądź cierpliwy, kolejny raz może być zupełnie inny.

Energia wchodzi przez stopy i podstawę kręgosłupa, wznosi się wzdłuż kręgosłupa, wychodzi przez dłonie i czubek głowy, łączy się z energią leszczyny, wraca do korzeni i do ziemi, po czym ponownie wnika w twoje ciało. Krąży wolna, łagodna, ożywcza i pulsująca. Rytmicznie w górę i w dół, w górę i w dół. Oddychaj. Bądź tu i teraz.

Poczujesz kiedy kontakt będzie wysycony. Zobaczysz to swoim wewnętrznym wzrokiem lub usłyszysz, poczujesz jakąś zmianę. Sygnały mogą być różne, zauważysz je. Np. zmieni się barwa energii, która widzisz swoim wewnętrznym wzrokiem, lub osłabnie jej strumień. Poczujesz zmianę temperatury w dłoniach lub/i stopach, zmieni się kierunek wiatru, zacznie śpiewać jakiś ptak, którego przedtem nie było słychać.

moje Bieszczady
fot. Pixabay                                                                               Lub tak radośni, jak ona

Zanim zakończysz połączenie, zanim zdejmiesz dłonie z pnia leszczyny, podziękuj jej, wyraź wdzięczność. Potem łagodnym ruchem zdejmij dłonie. Dobrze jest jeszcze przez chwilę pozostać w towarzystwie leszczynowego krzewu. Usiądź wygodnie, poczekaj chwilę, aż doświadczenie zakorzeni się w tobie. Bardzo pomocnym i cennym narzędziem do pracy z energia drzew jest zeszyt lub szkicownik, oraz coś do pisania i rysowania. Możesz opisać swoje doświadczenie, możesz narysować to co widziałaś/ widziałeś lub to co widzisz teraz, już po zakończonej sesji. To bardzo cenne, pomaga lepiej komunikować się ze swoimi uczuciami, nazwanie ich czyni je bardziej namacalnymi. Często też pojawiają się uczucia, myśli, potrzeby, które mogą cię zaskoczyć, są nowe i niespodziewane, warto je uchwycić, zapamiętać. Jest to też piękny dziennik, pamiętnik twojej pracy z drzewami, do którego można wracać w razie potrzeby.

Moi drodzy, już niebawem ruszy wiosenna energia, już wkrótce pojawią się pierwsze zielone liście na leszczynach. Bądźcie gotowi! I niech moc drzew będzie z Wami!

Zapraszam na kolejne wpisy, następnym razem przyjrzymy się brzozie.

Anna Leginowicz

mgr inż. WOiAK SGGW, specjalizacja Warzywa i Rośliny Lecznicze

Piśmiennictwo:

  1. Ksiądz Jan Kluk „ Dykcyonarz roślinny” rok 1805
  2. dr n. farm. Katarzyna Sułkowska-Ziaja, dr hab. n. farm. Bożena Muszyńska, prof. UJ „Upiększające i lecznicze oleje z domowego ogrodu ” Panacea rok 2017
  3. gemmoterapia https://www.healthpalace.ca/herbalgem-gemmotherapy-g49-corylus-avellana-50-ml/
  4. Zebrała Zofija Rokossowska “O świecie roślinnym wyobrażenia, wierzenia i podania ludu ruskiego na Wołyniu we wsi Jurkowszczyźnie pow. Zwiahelskim” Kraków, w Drukarni Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1889
  5. Collin de Plancy „ Słownik wiedzy tajemnej” wiek XIX
  6. Józef Gerald-Wyżycki „Zielnik ekonomiczno-technicznym” rok 1845
  7. http://www.e-katalogroslin.pl/plants/1960,leszczyna-pospolita_corylus-avellana
No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.