Lutowiska

Brama w Bieszczady Wysokie skąd roztacza się jedna z najładniejszych panoram na te góry. W centrum dominuje neogotycki kościół, Powstało tu i funkcjonuje pierwsze w Bieszczadach Ekomuzeum „Trzy Kultury”.  

LUTOWISKA

Lutowiska są położone u podnóża pasma Otrytu, na trasie dużej obwodnicy bieszczadzkiej. Są siedzibą gminy, jednej z największych obszarowo w Polsce 476 km² powierzchni, a zarazem najrzadziej zaludnionej 4,5 osoby/km². Pierwsza wzmianka o Lutowiskach pochodzi z 1580 r. i opisuje wieś już istniejącą, założoną na prawie wołoskim. W XVIII w. wieś otrzymała prawa miejskie oraz królewski przywilej organizowania jarmarków. Wówczas też zmieniono ich nazwę na Urbanice od nazwiska ówczesnego właściciela Ludwika Urbańskiego. Nazwa ta się nie przyjęła, jednak miejskość przyciągnęła ludność żydowską. Pozostały Lutowiska typowym miasteczkiem galicyjskim, zamieszkałych przez Polaków, Rusinów i Żydów, z dużą przewagą tych ostatnich.


W XIX w. Lutowiska słynęły z wielkich targów bydłem – handlowano nim na obszernym placu poniżej rynku, obecnie nieistniejącym. Spędzano tu wówczas z połonin po kilka tysięcy bydła tzw. węgierskiego. Takie jarmarki odbywały się dziesięć razy w roku i trwały po trzy dni, co było ewenementem w Karpatach. Rozwój handlu spowodował w XIX w. osiedlenie się w miasteczku dużej ilości Żydów, którzy stanowili z czasem około 70% jego mieszkańców. Po I wojnie światowej, w wyniku wytyczenia nowych granic państwowych i zaniku handlu, miejscowość podupadła i ostatecznie straciła prawa miejskie. Okres II wojny światowej to pasmo tragedii, okupacja sowiecka i niemiecka przyczyniły się do przymusowego wysiedlenia ludności polskiej, wymordowania Żydów. Zmiana granic w 1951 r. wiązała się z kolei całkowitym wysiedleniem rdzennej ludności w głąb Ukrainy.

Obecnie Lutowiska są siedzibą nadleśnictwa, jest tu apteka, ośrodek zdrowia, poczta. Działa Ośrodek Informacyjno-Edukacyjny Bieszczadzkiego Parku Narodowego, gdzie można zasięgnąć informacji o aktualnych atrakcjach bieszczadzkich, imprezach regionalnych, wynająć przewodnika, obejrzeć wystawę lub wziąć udział w ciekawej prelekcji.

Warto zobaczyć w Lutowiskach…

Synagogi nie przetrwały II wojny światowej, pozostały tylko po jednej ruiny, warto natomiast zwiedzić kirkut, założony w XVIII w. Na wielu macewach można znaleźć płaskorzeźby m.in. lwa.

fot.: mojebieszczady.com

Rzymskokatolicki kościół pw. św. Stanisława z pocz. XX w. przetrwał, choć był mocno zagrożony przed 1951 r. kiedy to Lutowiska pod nazwą Szewczenko były częścią Związku Radzieckiego.

Piękna cerkiew greckokatolicka pw. św. Michała Archanioła przetrwała wojnę i przynależność do Związku Radzieckiego, jednakże w 1980 r. została rozebrana jako materiał do budowy kościoła w Dwerniku.
Pozostały fotografie i miniatura na przycerkiewnym cmentarzu.

W Lutowiskach powstało i funkcjonuje pierwsze w Bieszczadach Ekomuzeum „Trzy Kultury”. Na jego obszarze możemy zwiedzić wiele ciekawych obiektów – historycznych i przyrodniczych.

Turystyka…

Przez Lutowiska przebiega szlak „Zielony Rower 9B Lutowiska Dolina Sanu” (znaki niebieskie), rowerowy „Szlak Ikon” (znaki niebieskie) z Ustrzyk Dolnych do Chmiela, na trasie którego możemy obejrzeć zabytkowe cerkwie bojkowskie. Pieszym szlakiem turystycznym przez Otryt w dolinę Sanu (znaki zielone), możemy dotrzeć do schroniska „Chata Socjologa”. Tutaj łączy się on ze szlakiem niebieskim biegnącym z Dwernika, przez Otryt do Polany. Należy pamiętać, że masyw Otrytu ciągnie się na przestrzeni 18 km lesistym grzbietem, od Smolnika po Jezioro Solińskie. Wędrówka nim jest dosyć uciążliwa, polecana raczej jesienią lub wiosną z uwagi na brak liści na drzewach. Przez Lutowiska przebiega Transbeskidzki Szlak Konny PTTK, który rozchodzi się stąd w kilku kierunkach. Wierzchem możemy udać się w dolinę Sanu, w sąsiedztwo Jeziora Solińskiego lub zwiedzić urokliwe wioski tuż przy granicy z Ukrainą.

W okolicy…

W samych Lutowiskach i w sąsiednich miejscowościach, Lipiu i Polanie, można skorzystać z usług ośrodków jeździeckich.

Wart polecenia jest punkt widokowy z panoramą Bieszczadów Wysokich (przy drodze do Czarnej). Warto zapuścić się w dolinę Sanu w rejon nieistniejących już wsi bojkowskich Hulskie, Krywe  i Tworylne. Pełno tam śladów po dawnych mieszkańcach tej tajemniczej doliny. Zachowały się jeszcze ruiny cerkwi, dworu i stare cmentarze. Do Krywego warto też zajrzeć aby pokosztować świetnych wędzonych i ziołowych kozich serów bojkowskich u Tośki Majsterek. W sąsiedniej Zatwarnicy i Nasicznem możemy podziwiać największe bieszczadzkie wodospady. W sąsiednich w Smolniku i Chmielu zwiedzić można drewniane cerkwie.

Cerkiew w Chmielu

Poszukujący oryginalnych bieszczadzkich pamiątek na wysokim poziomie muszą koniecznie odwiedzić Galerie-Pracownie Stare Kino prowadzonych przez Martę i Grzegorza. Znajdziecie w niej szeroki asortyment rękodzieła tj. produktów ceramicznych: mis, kubków, zawieszek, magnesów, obrazów, torb, a także książek o Bieszczadach i coś ze zdrowia 100% naturalne ziołowe herbatki Bieszczadzkie Herbarium.

 

Bieszczady.Sztuka
Bieszczady.Sztuka
Bieszczady.Sztuka
Bieszczady.Sztuka

Ciekawostką, nieco już zapomnianą, jest fakt realizacji tu scen do filmu „Pan Wołodyjowski” w latach 60. XX wieku. Mało kto już dziś pamięta, że filmowa fortalicja Chreptiów wybudowana była właśnie koło Lutowisk, na pegeerowskich wówczas polach Skorodnego. Niestety te dosyć rozbudowane makiety filmowe po kilku latach rozebrano i Lutowiska straciły przez to nie lada atrakcję.

Od kilku lat na tym terenie powstała Stanica Kresowa Chreptiów, w której można skorzystać z noclegu jak i zjeść coś regionalnego.

mojebieszczady.com
fot.: mojebieszczady.com

Zapraszamy do Lutowisk!

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.