Malarz, poeta… Leon Józef Chrapko

Nie można oddzielić Chrapko – malarza, od Chrapko – poety. W swoich lirykach, jest malarzem natomiast w obrazach, wyczuwa się poetycką duszę. – Mariusz Markiewicz.

Syn Dymitra i Zofii. Urodzony w 1937 r. w Zagórzu k/Sanoka. Ojciec z pochodzenia Rusin, matka Polka. W swoich perypetiach życiowych, które rzucały Leona od Gdańska, przez Sopot, został zauważony i doceniony przez profesora malarstwa z Wilna – Jarosława Trzebiatowskiego, dzięki któremu przez okres 4 lat mógł wtajemniczać się w sztukę malarstwa.

Leon powrócił w swoje rodzinne strony by, jako prekursor w latach 1978-86, założyć jedną z pierwszych – prywatną „Galerię sztuki”.

W 1998 roku Leon zmagał się z chorobą nowotworową krtani, o czym pisze (płakałam czytając tekst) w tomiku „Wędrówka” – „Powrót z ciszy” (Monolog wewnętrzny). Polecam ten tekst każdemu, kto nie ma w sobie woli walki z bzdurami i przyziemnymi problemami.

Fragment: „Moją nadzieją było własne wnętrze. Ono musiało przyjąć oczywistą zmianę mego stanu cielesnego. Coś, co przez dziesiątki lat stanowiło mój instrument mowy, nagle przestało istnieć. Medyczne rozpoznanie, stanowi lakoniczny, chłodny, łaciński tekst (…). Moja tożsamość nie lakoniczna, pozostała w pewien specyficzny sposób zmieniona. Zmiana dokonała się w ciągu zaledwie kilkudziesięciu operacyjnych minut, pogłębiła jeszcze bardziej moją pojemność świadomości. Nagle mogłem obserwować te przestrzenie życia wewnętrznego, które do tej pory były dla mnie tajemnicą. Więcej, one w ogóle nie istniały w mojej podświadomości. Teraz, kiedy zdjęto z mojej krtani pooperacyjną opaskę, kiedy powietrze wtargnęło do moich płuc bez przeszkód, zrozumiałem, że moje istnienie, mój nowy byt, stał się nową nadzieją…”

Leon obecnie prowadzi swoją galerię autorska w Bóbrce k/Soliny „LeGraż”. Uczy tam malarstwa, skupia wokół siebie ludzi zakochanych w Bieszczadach i sztuce.

Malarstwo poezja Leona wzajemnie się uzupełniają i przenikają. Nie da się stwierdzić, czy Leon jest bardziej poetą czy malarzem. Jego sztuka to symbioza tych dwóch dziedzin.

Jako twórca Leon był wielokrotnie uhonorowany nagrodą Wojewody, nagroda literacką Związku Literatów Polskich „Złote Pióro”. Jego dzieła poznały środowiska artystyczne w kraju i za granicą.

Jest autorem wielu tomików poezji i opowiadań: „Ta sama ziemia”, „W poszukiwaniu Arkadii”, „Zofia i Dymitr”, „Wędrówka” i innych.

Malarstwo jego ewoluowało od realizmu, przez symbolizm i surrealizm aż do impresjonizmu.

Leon to człowiek epoki renesansu, samotnik i marzyciel. Artysta, który może być wzorem dla tych, co poszukują swojej artystycznej drogi. Osobiście rozmowa z Leonem jest przeżyciem. To bardzo ciepły i wrażliwy człowiek, bogaty wewnętrznie. Posiada ogromną wiedzę o artyzmie, o sferach „nadwrażliwości uczuć”. Jest dla mnie wyjątkowym artystą i wyjątkowym człowiekiem.

Zapraszam do galerii w Bóbrce gdzie możemy zawsze oglądać jego prace, oraz do czytania jego poezji. Naprawdę warto.

W tomiku poezji „Wędrówka” Leon zamiast wstępu pisze:

Niezwykle trudno pisać o Bieszczadzie zupełnie obiektywnie. Tym bardziej dotykać tą ziemię, kiedy pamięta się jej otwarte blizny. W świetle  płonącego horyzontu dorastało moje dzieciństwo a później chłopięce lata..Jestem szczęśliwy, że tutaj poczęły się moje dni. Skromnie wprawdzie i siermiężnie. Czas wojny, obierzyny z ziemniaka i lebioda. Zza mego okna błękitniejący horyzont połonin, dorodnych lasów i eteryczny zapach łąk. Boso po ścierni do zahutyńskiego lasu na borowiki i dorodne czernice. Watra,polana i harcerskie gawędy. Apotem sycony Conradowskimi opowieściami o morzu, wędrówka do grodu Neptuna. Były modlitwy i powroty w marzeniach na grań Smereka, nasiczański przełom. Chciało się dotknąć błękitu z sokołem nad Hnatowym Berdem. Kolejne powroty, ile ich było ?  Nie pomnę.”

Lidia Tul-Chmielewska

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.