Krywe – opuszczona wieś

Sen z łemkowskiej wioski – Leszek Kopeć

Wędrowałem Beskidu krainą
Leśne ścieżki miałem za siostry
Pośród drzew odnalazłem mój spokój
I zginęły gdzieś wszystkie kłopoty

Gdy raz szedłem leśnymi ścieżkami
Pośród lasów trafiłem do wioski
Wszystko prawie już chwastem zarosło
W jedynej chacie zostałem na nocleg

Gdzie stąd odeszli ludzie, którzy piekli chleb?
Gdzie są ich pieśni, czemu zamarł w cerkwi śpiew?
Gdzie dym z kominów studziennych żurawi skrzyp?
Pozostała pustka czasem echa tamtych dni

Gdy zasnąłem to dręczyły mnie koszmary
Widziałem postacie z Łemkowskiej wioski
Coś szeptały ręce do mnie wyciągały
Na ustach zamarł im krzyk bezsilności

 

Opuszczone wsie… Ile ich jest? Nie sposób określić. Liczby nie są tutaj jednak ważne. Pozostały nazwy na mapach, w niektórych jeszcze tli się jakieś pojedyncze życie, stoją dwa, trzy domy. Niekiedy jest to osada leśna, opuszczone pegeerowskie domy, ale to już nie są wsie w pełnym tego słowa znaczeniu. Wiele z nich zaorano, inne zabrała przyroda.

Dziś przedstawiam Wam opuszczoną wieś Krywe…

Znajdziemy ją na mapie, jako nieistniejącą, jednak jest tam pojedyncze gospodarstwo. Krywe położone było w dolinie Sanu, w połowie drogi pomiędzy Rajskiem a Zatwarnicą. To teren, dawnej bojkowskiej wioski usytuowanej u ujścia potoku Krywiec do Sanu. Wieś obejmowała obszar położony po obu brzegach Sanu. Bojkowskie chyże rozciągały się po obu stronach doliny potoku Krywiec, od jego ujścia do Sanu w górę doliny. Był tam tartak parowy, dwór i folwark. Na grzbiecie zwanym Diłok stała cerkiew.

Pierwsze wzmianki o Krywe pochodzą z 1526 r. Wieś była lokowana na prawie wołoskim, nie była zbyt duża. W 1915 roku w rejonie Krywego toczyły się walki, wieś dotkliwie wówczas ucierpiała. Jesienią 1939r. południowa część wsi znalazła się pod okupacją niemiecką, północną zajęli Rosjanie. W 1945 r. oddział UPA spalił dwór i tartak. W 1946r. na Ukrainę wysiedlono 16 rodzin, większość jednak ludzi schroniła się do lasów. Niestety 1946 roku akcja „Wisła” – położyła kres ostateczny – wysiedlono na Ziemie Odzyskane 320 osób. Opuszczone zabudowania zostały spalone.

Na terenach wsi, gospodarowały się PGR-y, jednak, obecnie jest tam tylko jedyne gospodarstwo „Nad Sanem”.

Niestety powszechnie znana i lubiana Tosia Majsterek, gospodyni z „Nad Sanem”, zmarła w 2015 r. i została pochowana na cmentarzu obok cerkwi w Krywem, jakby z widokiem na swój dom (13 sierpnia 2011 r. w ruinach cerkwi w Krywem odbył się ślub tych jedynych mieszkańców – Antoniny i Stanisława Majsterków).

Obecne otoczenie wsi, to niesamowicie urokliwy krajobraz, pełen bogactwa dzikiej przyrody, otwartych przestrzeni, kwiecistych łąk i zapierających oddech – widoków. Pomimo wielu lat, niszczących działań natury, w dolinie przetrwało wiele śladów przeszłości.

Zbliżając się do terenów wsi, rzuca się w oczy kępa drzew na szczycie Diłok. W ich cieniu skrywają się ruiny greckokatolickiej cerkwi pw. Św. Paraksewii. Przetrwały tu jeszcze mury cerkwi oraz dzwonnica parawanowa.

Cerkiew została wzniesiona w 1842 roku, przebudowana w 1916 roku. Po wysiedleniu mieszkańców Krywego, w 1947 roku świątynię zdewastowano, zniszczono dach, a następnie podpalono.

Na przy cerkiewnym cmentarzu, zachowało się kilka nagrobków z kamienia, większość jest zniszczona. W roku 2013 na cmentarnym drzewie pojawiła się tabliczka dawnego mieszkańca Krywego, który mieszkał w Chmielu i zmarł w marcu 2013. Bazyli Mastyła pochowany został na cmentarzu w Chmielu, a symboliczna tabliczka została przytwierdzona do drzewa.

W dolinie, widać pozostałości budynków, stare piwnice, zdziczałe drzewa owocowe.

Krajobraz jest tak piękny, że nie można uwierzyć, ile ta ziemia widziała łez i nieszczęścia. Miejsce pełne ciszy, przyrody i prawdziwie odludne. Po takiej wyprawie, naprawdę ciężko jest sobie uzmysłowić, że takich miejsc w Bieszczadach jest bardzo wiele, a ludzi, pozbawionych swoich „małych ojczyzn” były tysiące. Smutny, tragiczny los i przepiękny obraz tej ziemi splatają się nierozerwalnie.

Lidia Tul-Chmielewska

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.