Pomnik gen. Karola Świerczewskiego zniknie z krajobrazu Bieszczad

W obecnej postaci od 1962 roku, a wcześniej – od 1957 roku – jako mniejszy obelisk, pomnik gen. Karola Świerczewskiego znajdujący się w Jabłonkach już niedługo będzie tylko wspomnieniem.

Granitowy obelisk zwieńczony stylizowanym piastowskim orłem, wykutym z blach czołgowych, imitować miał mury Grenady. Na froncie pomnika znajduje się płaskorzeźba, przedstawiająca podobiznę generała, zwrócona w stronę miejsca ostatniej potyczki. Za pomnikiem, od strony wschodniej, wznosi się wzgórze Walter (836 m n.p.m.). [1]

Zaprojektowany przez Franciszka Strynkiewicza pomnik, stojący przy trasie Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej w Jabłonkach od 56 lat, zniknie za sprawą znowelizowanej Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki.

Sprawa pomnika ciągnie się od miesięcy, ponieważ środków na wyburzenie nie znalazło w swoim budżecie Nadleśnictwo Baligród, władające ziemią na której pomnik stoi, ani też IPN. Rozwiązaniem tego problemu było wprowadzenie nowelizacji z dnia 14 grudnia 2017 wcześniej wymienionej Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego(…), która przyznaje wojewodom kompetencje w zakresie usuwania pomników propagujących ustrój totalitarny. [3]

Komunikat Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie z dnia 20.02.2018 r.:

Jeżeli warunki pogodowe pozwolą w najbliższą środę planowane jest rozpoczęcie prac związanych z rozbiórką pomnika gen. Świerczewskiego. Pozwolenie na jego demontaż wydał Starosta Leski. Operacja będzie kosztować 52 tys. netto. Koszty pokrywa z własnych środków Nadleśnictwo Baligród, po czym występuje o zwrot tych nakładów z budżetu państwa za pośrednictwem Wojewody Podkarpackiego. Fragmenty obelisku (orzeł stylizowany, rzeźba i tablica) zostaną przekazane do IPN.

Pomnik według projektu Franciszka Strynkiewicza stoi w miejscu, gdzie zginął Świerczewski śmiertelnie raniony w zasadzce UPA 28 marca 1947 roku. Gen. „Walter” to postać bardzo kontrowersyjna w naszej historii. Apele i petycje o usunięcie pomnika z przestrzeni publicznej kierowano do władz od wielu lat.

Istnienie pomnika w opinii IPN kłóci się z zasadami szacunku pamięci narodowej, jak również pozostaje w sprzeczności z zapisami art. 156 kodeksu karnego zabraniającymi gloryfikacji systemów totalitarnych. [2]

                                                                                            Edward Marszałek

rzecznik prasowy RDLP w Krośnie

źródło: www.flickr.com/photos/muszka

Kim był generał Karol Świerczewski, ps. Walter?

Karol Świerczewski urodził się 22 lutego 1897 roku w Warszawie. Pochodził z biednej, robotniczej rodziny, uczęszczał do szkoły powszechnej, a po jej ukończeniu pracował jako tokarz w warszawskich zakładach Gerlach.

Podczas pierwszej wony światowej, w sierpniu 1915 roku, został ewakuowany do Rosji -najpierw do Kazania, potem trafił do Moskwy. Wstąpił do polskiej, marksistowskiej partii politycznej – Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, której część członków utworzyła w 1918 roku Komunistyczną Partię Polski.

Już po roku pobytu w Rosji, wysłano go na front w szeregach Armii Czerwonej. Następnie znalazł zatrudnienie w fabryce, jednak w 1917 roku, ponownie znalazł się w Moskwie, tym razem walcząc w szeregach milicji robotniczej.

Świerczewski wybrał karierę w wojsku, i w 1918 roku był już na froncie południowym, rok później dowodził kompanią 123. pułku strzelców, następnie batalionem, i już w 1920 odznaczono go Orderem Czerwonego Sztandaru. Co jednak bardziej znaczące, w 1920 roku, w wojnie polsko-bolszewickiej, walczył przeciwko Polsce na własną prośbę. W czasie tych walk, 22 lipca 1920, został dwukrotnie ranny w bitwie pod Chobnoje.

W następnych latach nadal walczył na wszystkich frontach a oprócz tego szkolił się na kursach Wyższej Szkoły Piechoty i  Wyższej Szkoły Piechoty Dowódców Pułków. Jego kariera rozwijała się dynamicznie. W latach 1936–1938 brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii, gdzie również wykazał się w walkach.

Kryzys przyszedł w listopadzie 1941 nad Wiaźmą, gdzie Świerczewski stracił na skutek popełnionych błędów niemal 10000 żołnierzy. Błędy te spowodowane były nadmierną odwagą i nadużywaniem alkoholu. Dowództwo przesunęło go do szkolenia rezerwy, ale problem z alkoholem nie zniknął. Jednak czas mijał, a Świerczewski był ulubieńcem Stalina – którego o wszystkim nie informowano – dlatego też w 1942 roku skierowano go do organizowania pod swym patronatem Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR.

Jego usposobienie, nałóg i ułańska fantazja nie przypadły do gustu kierownictwu armii. Częste konflikty z generałem Berlingiem spowodowały, że Świerczewski został odsunięty od dowodzenia. W okresie od sierpnia do września 1944 organizował 2. Armię WP, a następnie 3. Armię WP. Najwięcej jednak kontrowersji budziły jego wyroki w sądach wojskowych, gdzie skazywał na śmierć byłych żołnierzy Armii Krajowej.

W grudniu 1944 został dowódcą 2. Armii WP podczas operacji łużyckiej, gdzie również jego alkoholizm i niekompetencja doprowadziły do ogromnych strat w ludziach – zginęły tysiące polskich żołnierzy.

“Dostępne statystyki wskazują, że w całej dwutygodniowej operacji łużyckiej w kwietniu 1945, której bitwa pod Budziszynem była najbardziej krwawym epizodem, 2 Armia straciła 57% swoich czołgów i dział pancernych oraz ponad 20% artylerii, a straty w ludziach wyniosły 4902 poległych, 2798 zaginionych bez wieści i 10 532 rannych, co stanowiło aż 27% wszystkich strat poniesionych przez całe ludowe Wojsko Polskie od października 1943 do maja 1945.” [1]

Mimo to, Świerczewski nadal funkcjonował w strukturach wojskowych, a nawet został posłem w wyniku sfałszowanych wyborów. 4 lutego 1947 został powołano go na członka sejmowej komisji wojskowej z ramienia Polskiej Partii Robotniczej, gdzie – realizując stalinowskie wytyczne – odmawiał prawa łaski żołnierzom AK skazanym na śmierć.

Zginął 28 marca 1947, podczas odbywania inspekcji garnizonów wojskowych w drodze z Baligrodu do Cisnej, ostrzelany przez członków sotni „Chrina” i „Stacha” UPA. Mimo iż odradzano mu tej podróży – w planie był powrót do Leska – Świerczewski zarządził przejazd na kontrolę do posterunku 37 Komendy i 4 Konnej Grupy Manewrowej Wojsk Ochrony Pogranicza w Cisnej. Prócz niego zginęli jego ppor. Józef Krysiński oraz kierowca generała, kpr. Stefan Strzelczyk, byli też ranni.

Generała pochowano 1 kwietnia 1947 w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, a dziesięć lat później pojawił się pierwszy pomnik w Jabłonkach.

źródło: wikipedia.org (Tadeusz Dohnalik – Tomasz Kowalik Wycieczki sierpniowe Mieczysława Orłowicza PTTK Warszawa 1989 ISBN 83-7005-240-1)

Świerczewski po śmierci przedstawiany był jako bohater. Mówi się, że to właśnie jego śmierć przyczyniła się do przeprowadzenia Akcji “Wisła”. Nie dziwi więc, że jego imieniem  nazywano ulice, skwery, zakłady pracy i szkoły. Jego pseudonimem nazwano też wzgórze nad Jabłonkami. W szkołach opisywano go  jako genialnego stratega i dzielnego, odważnego żołnierza – „człowieka, który kulom się nie kłaniał”.

Świerczewski pojawił się nawet na banknocie 50 zł…

 

W najbliższych dniach pomnik Świerczewskiego trafi do historii. Czy jest to słuszna decyzja, w momencie, gdy tak mocno wrył się w krajobraz i świadomość mieszkańców oraz turystów?

Czas pokaże.

Jabłonki. Pomnik gen. Karola Świerczewskiego.

A jakie jest Wasze zdanie na temat pomnika i jego rozbiórki? Jesteście za, przeciw a może jest Wam ta zmiana obojętna?

 

Marta Kusz

 

Teksty źródłowe:
[1] wikipedia.org
[2] www.krosno.lasy.gov.pl
[3] http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20170002495/O/D20172495.pdf
[4] http://www.sww.w.szu.pl/index.php?id=biografia_karol_swierczewski
No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.