Pracownia Na Dwie Ręce w Zatwarnicy

Zatwarnica… wieś w dolinie Sanu w gminie Lutowiska – tutaj swoje miejsce, ciszę i spokój odnalazła Jola Jarecka, która właśnie  prowadzi w niej  autorską pracownię „Na dwie ręce”. Poza pracownią, wraz z mężem Robertem stworzyła kino o charakterystycznej dla tego miejsca nazwie – Końkret. A ostatnio przy kinie powstała klimatyczna Cafe Końsekwencja i mały sklepik z dobrą herbatą i kawą.

Kilka słów o artystce

Jola  Jarecka jest absolwentką filologii polskiej Uniwersytetu Jagielońskiego, ukończyła animację teatralną, „pisze wiersze, ale bliżej jej do prozy”. Ponadto zajmuje się rękodziełem i w tym zakresie  prowadzi warsztaty m.in. zdobienia techniką decoupage najczęściej w okresie świąt wielkanocnych. Jest autorką bloga Na Dwie Ręce.

Ta właśnie pracownia przyciągnęła moją uwagę i chciałam Wam o niej więcej opowiedzieć…

Jakie cuda artystyczne w niej powstają?

Otóż, w dawnej kuźni Jola ulokowała swoją rękodzielniczą Pracownię Na Dwie Ręce. A tam, spod igły i dwóch rąk artystki, która do tego jest samoukiem – w tej dziedzinie, zaczęły wychodzić bojkowskie soroczki – tradycyjne koszule z haftem karpackim,

szmaciane lalki, z których każda ma rodzime imię i pewnego rodzaju historię i tak np.

Hania i Tekla, co przed cywilizacją uciekła

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

albo Ołena – wokalistka pracująca od wiosny. Wieczorami rozpuszcza włosy, które całą zimę rosły.

Tutaj także narodziła się Tereska, co w Zatwarnicy mieszka oraz Sofija i Anna z górnej części wioski, które czasami się kłócą o kury nioski, a też i Tatiana, co pisze epitafia – jak nie ma weny to ją szlag trafia.

Ponadto oprócz lalek z płótna, soroczek,  zaczęły powstawać lniane koniki tzw. bojkonie z filcową grzywą i siodełkiem z haftem bojkowskim,

… mydełka glicerynowe z odciśniętą łapą bieszczadzkiego wilka oraz ręcznie robiona biżuteria.

Jola Jarecka niewątpliwie ma duszę artysty, a wszystkie jej działania zmierzają ku kulturze 🙂

Zachęcamy do odwiedzenia tego wyjątkowego miejsca i jego niezwykle sympatycznej  i tryskającej pozytywną energią właścicielki. Jola pokochała Zatwarnicę i uwierzyła w jej możliwości – w możliwości małych bieszczadzkich zakątków. Do ich rozwoju potrzebne są olbrzymie chęci i głowa pełna pomysłów, a tego akurat Państwu Jareckim nie brakuje.

 

Małgorzata Kilarecka

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.