Przyroda w Bieszczadach – jak ją chronić?

Bieszczady bez wątpienia należą do najcenniejszych przyrodniczo obszarów Polski. Dlaczego tak jest, postaramy się wyjaśnić w naszych artykułach o bieszczadzkiej florze, a już dzisiaj zapraszamy do lektury inspirującego wprowadzenia w magiczną przestrzeń bieszczadzkiego świata roślin.

Jak cenne są walory przyrodnicze bieszczadzkich gór?

Mimo setek lat przekształceń, szeroko rozwiniętej działalności antropogenicznej i wszelkich regulacji, teren Bieszczadów, w dalszym ciągu stanowi kluczowy element systemu ekologicznego kraju. Te wspaniałe góry zachowały wiele cennych walorów przyrodniczych, które nawet jeśli nie są pierwotnego pochodzenia – nawiązują do dawnych, naturalnych ekosystemów zarówno swoją strukturą i złożonością jak i składem gatunkowym.

Bieszczadzkie góry stanowią miejsce bytowania gatunków rzadkich i zagrożonych wyginięciem, unikatowych w skali całej Europy, oraz cennych typów siedlisk przyrodniczych, z których wiele podlega ochronie. Poszczególne gatunki roślin nie są rozmieszczone w krajobrazie w sposób przypadkowy, lecz tworzą charakterystyczne ugrupowania.

Są to ugrupowania, które wykształciły się dzięki charakterystycznym warunkom siedliskowym panującym w tym regionie, takim jak: specyficzne typy gleb, większe wahania poziomu wód gruntowych, szybki prąd wody w rzekach i potokach górskich, mikroklimat, a przede wszystkim przystosowanie do niskich temperatur. Paradoksalnie bowiem, przyroda w Bieszczadach jest tak wspaniała dzięki trudnym warunkom, jakim musi sprostać!

Kilka słów o historii roślinności Bieszczadów i okolic 

Antropogeniczne przekształcenia zbiorowisk roślinnych na terenie Bieszczadów nastąpiły już na przełomie XV i XVI wieku, kiedy to miała miejsce faza zorganizowanego osadnictwa. Akcji osiedleńczej towarzyszyło wycinanie lasów w dolinach i wokół szczytów, w celu pozyskania drewna głównie pod budownictwo, jak i również w celu uzyskania nowych terenów pod pastwiska, grunty orne i łąki.

Do połowy XVI wieku lasy zajmowały około 80% powierzchni Bieszczadów, a więc działalność osadników nie wpływała w negatywny sposób na ilość i jakość bieszczadzkiej roślinności. Znaczne zmiany w składzie flory i drastyczne zmniejszenie się lesistości Bieszczadów dokonały się w okresie od drugiej połowy XVI do końca XIX w., kiedy to gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na drewno. Jego przyczyną był rozwój prymitywnego hutnictwa oraz istniejące kopalnie rud żelaza. Drugą przyczyną kurczenia się obszarów leśnych było duże przeludnienie tego regionu, w które dość trudno dziś uwierzyć. Aż do tragedii II wojny światowej podstawą gospodarki dominującej większości mieszkańców było rolnictwo i hodowla, domagające się coraz to nowych gruntów rolnych a przede wszystkim pastwisk dla bydła i owiec.

Po 1947 r. obszary górskie regionu wyludniły się niemal zupełnie i od tego czasu dało się zaobserwować zjawiska świadczące o ogromnym dynamizmie bieszczadzkiej przyrody. Pola i łąki, szczególnie nad Doliną Strwiąża, przez szereg lat nieużytkowane gospodarczo, zmieniły zupełnie swój charakter.

Na miejscu dawnych osiedli rozrosła się bujnie roślinność, zasiedlająca podłoże zmienione przez człowieka, nazywana roślinnością ruderalną. Zamuliły się i zarosły dawne rowy odwadniające, co przyczyniło się do zabagnienia nieodwadnianych dolin. Zmienił się wreszcie zupełnie skład niekoszonych łąk. Pojawiły się ponownie gatunki roślin, które w poprzednich wiekach wyeliminowała gospodarka ludzka. Na dawne pola „rzuciły się” olsza szara, kosa, a także wierzba iwa. Powstały zwarte zarośla, od 6 do 10 m szerokości, a w miejscach bardziej naświetlonych masowo pojawiły się jeżyny. Tym dynamicznym zmianom towarzyszyło zniknięcie z Bieszczadów gatunków ściśle związanych z człowiekiem.

W miarę postępującego rozwoju cywilizacyjnego zaczęły napływać na teren Bieszczadów coraz większe ilości roślin synantropijnych, które w znacznej mierze dominowały nad gatunkami rodzimymi. Pojawiły się też nowe i niepożądane gatunki inwazyjne, np. przetacznik nitkowaty (Veronica filiformis), który rozrósł się na trawnikach przydrożnych i pastwiskach, wzdłuż dróg, głusząc tym samy niemal zupełnie obecne tam trawy.

Jaki wpływ na przyrodę Bieszczadów mają inwazyjne gatunki obce?

Oficjalna definicja inwazyjnych gatunków obcych określa je jako nierodzime organizmy wywołujące lub charakteryzujące się potencjalnymi możliwościami wywołania szkód w środowisku, strat ekonomicznych lub stwarzające zagrożenie dla zdrowia ludzkiego.

Gatunki te negatywnie wpływają na środowisko przyrodnicze zarówno, dlatego, że konkurują z gatunkami rodzimymi o bazę pokarmową i wypierają je, jak i na skutek silnego przeobrażania siedlisk przyrodniczych. Gatunki inwazyjne powodują również szkody gospodarcze, które tylko w krajach Unii Europejskiej szacuje się na 12 mld EUR rocznie, a część z nich stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia człowieka.

Czy aby przypadkiem części winy za niszczenie przyrody w Bieszczadach nie powinniśmy wziąć na siebie?

Wiele gatunków roślin obcego pochodzenia zostało wprowadzonych do Polski w efekcie celowej działalności człowieka, przykładem jest słynny barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi) lub rdestowiec sachaliński (Reynoutria sachalinensis) sprowadzone do Polski, jako pasza dla bydła.

Działalność gospodarcza powoduje duże zmiany roślinności rzeczywistej. Nieodpowiednie gospodarowanie łąkami i pastwiskami prowadzi do przekształcenia dolin rzecznych, a to z kolei ciągnie za sobą degradację siedlisk cennych przyrodniczo. Następuje stopniowe wzbogacenie flory o liczne rośliny obcego pochodzenia i chwasty, przy jednoczesnym wycofywaniu się rodzimych gatunków. Nieodpowiednia działalność antropogeniczna może spowodować nieodwracalne zmiany szaty roślinnej danego terenu. Fakty te wskazują na istotną rolę człowieka w bezpośrednim obcowaniu z przyrodą oraz kluczowe znaczenie ochrony przyrody, rozumianej, jako zachowanie, zrównoważone użytkowanie oraz odnawianie zasobów, tworów i składników bieszczadzkiej przyrody.

Istotne jest, więc, aby dołożyć wszelkich starań na rzecz zachowania w jak najbardziej naturalnym stanie zbiorowisk roślinnych, zapewniają one, bowiem możliwość przetrwania roślin cennych z przyrodniczego punkt widzenia oraz roślin rzadkich i zagrożonych wyginięciem.

Anna Gibała

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.