Rajskie – wieś wysiedlona

Rajskie. Mała wioska, o urokliwym otoczeniu – naprawdę – rajskim.

Położona przy ujściu Sanu do Zalewu Solińskiego. Jej charakter obecnie ma typowo letniskowy. Jest tutaj duża baza domków wczasowych, gospodarstw agroturystycznych i kwater prywatnych. Miejsce tak urokliwe i tak niespotykanie piękne i ciche. Spacerując po przepięknie zielonych łąkach Rajskiego, można nie mieć świadomości, że wioska ta przeszła jedne z najbardziej tragicznych losów swoich mieszkańców.

A dzieje tego miejsca sięgają 1425 roku, kiedy to powstała pierwsza wzmianka o założonej wsi na prawie wołoskim.

W latach początkowych XVIII wieku, istniała stara cerkiew drewniana – grekokatolicka pw. Męczennicy św. Paraskiewy, kaplica dworska i dwór. W kaplicy znajdował się obraz cudownego obrazu Matki Bożej z Tuchowa (następnie nazywany „Rajską Madonną“). Ostatnia murowana, wzniesiona została w latach 1872-75 na wzgórzu Horbek, była świątynią dwudzielną, dachami kalenicowymi i baniastym hełmem na wieży.

Przy cerkwi znajdował się cmentarz greckokatolicki, gdzie chowano wiernych obrządku unickiego i łacińskiego.

Wieś Rajskie nie została zniszczona podczas II wojny światowej. Rozgrywały się tutaj jednak wielkie dramaty. Stacjonujące sotnie UPA siały terror mordując całe rodziny. Wiosną 1946 roku, by położyć kres tragediom, jakie się we wsi rozgrywały, wysiedlono część ludności na Ukrainę a 24 maja 1946 UPA spaliło wówczas 130 gospodarstw Rajskiego. Pozostałych mieszkańców wysiedlono pod koniec kwietnia 1947 r. na Ziemie Odzyskane.

W opuszczonej wsi został założony PGR, a w klasztorze zamieszkali robotnicy rolni. Budynek klasztoru spłonął od zaprószonego ognia w 1954 r. W opustoszałej cerkwi unickiej, urządzono pomieszczenie gospodarcze dla owiec, niszcząc obiekt nieodwracalnie.  Jednak zniszczona, przetrwała po wojnie ponad 30 lat, popadając w ruinę. W latach 70-80 mieszkańcy Rajskiego starali się zaadoptować cerkiew na kościół rzymskokatolicki. Niestety ówczesne rządy by nie dopuścić do utworzenia kościoła 24 marca 1980 roku, doprowadziły do wysadzenia cerkwi w powietrze.

Obecnie po cerkwi pozostała mocno zarośnięta sterta gruzu i kamieni. Obok stoi charakterystyczna lipa, która ucierpiała na skutek wybuchu. Zachował się krzyż ze zwieńczenia kopuły cerkwi oraz kilka starych zniszczonych nagrobków.

Za sprawą Stowarzyszenia „Rajska Dolina”, miejsce po cerkwi i cmentarz zostały uporządkowane, ustawione zostały tablice informacyjne z ciekawymi zdjęciami archiwalnymi.

Miejsce niezwykle piękne, które dla niezorientowanego turysty skojarzy się wyłącznie z pięknymi widokami. A wieś ma zapisane tragiczne historie i wiele wylanych tutaj łez. Warto zapoznać się z historią Rajskiego, warto odwiedzić to miejsce i przystanąć, choć chwilę nad tym, co zostało unicestwione przez zwykłą podłość człowieka.

Nie może usprawiedliwić tych dramatów, żadna wojna i idące za nią zło.

Ale najbardziej zbulwersował mnie fakt zniszczenia cerkwi przez tych „ucywilizowanych” i „pokojowych”, – czyli przez służebne instytucje rządów lat 80-tych. Nie wytłumaczy mi tego nikt. Zamknę to, jakże proroczymi słowami Artura Międzyrzeckiego (1968):

Nawet nie zdajemy sobie sprawy

Ile zniszczyli barbarzyńcy

I ile jeszcze zniszczą

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.