Rozstrzygnięcie konkursu na Bieszczadzki Kalendarz 2019

Dzień dobry wszystkim śledzącym kalendarzowy konkurs!

Czas najwyższy zamknąć głosowanie i nadać idei Bieszczadzkiego Kalendarza 2019 formę fizyczną. Bez zbędnych wstępów zaczniemy od wyboru zdjęć, gdyż ten temat najbardziej Was zajmował 🙂

Wiosna

Konkurs na zdjęcia wiosny przyniósł dość jednoznaczne rozstrzygnięcie, Spośród 10 propozycji najwięcej Waszych głosów (28%) uzyskało wiosenne ujęcie przepięknej cerkwi w Szczawnem (nr 3 w konkursie), autorstwa Adriana Weimera, zaś po 18% uzyskały bieszczadzkie panoramy, których autorem jest Marcin Włóczykij (nr 1 oraz nr 7).
Przypisując zdjęcia do poszczególnych miesięcy wychodzi nam, że fotografia nr 1 obrazuje koniec marca (ciepłego 😉 ), nr 7 to kwiecień, zaś nr 5 maj.

Marzec

Autor:

Marcin Włóczykij

Autor:

Marcin Włóczykij

Maj

Autor:

Adrian Weimer

Lato

Propozycji na lato było 8 i ostatnia z nich, z nr 8 uzyskała największą popularność – przekładająca się na 29% głosów. Autorem zdjęcia jest Paweł Weimer, z kolei kolejne miejsce i 22% głosów uzyskał Adrian Weimer (nr 1 w konkursie). Trzecie zdjęcie (nr 4), którego autorem jest Marcin Włóczykij, zyskało aprobatę 19% z Was. Wszystkie to przepiękne górskie panoramy, które będą stanowić o pięknie Bieszczadzkiego Kalendarza 2018.
Przypisanie wybranych przez Was zdjęć do miesięcy może budzić pewne kontrowersje, niemniej jednak ewidentnie nr 1 to czerwiec, nr 8 to lipiec (wyjątkowo suchy 😉 a nr 4 to sierpień  🙂

Czerwiec

Autor:

Adrian Weimer

Autor:

Paweł Weimer

Sierpień

Autor:

Marcin Włóczykij

Jesień

Bieszczady najpiękniejsze są jesienią, stąd jesiennych propozycji było aż 14. Nic zatem dziwnego, że rywalizacja była tu mocno wyrównana. Zwycięsko wyszły z niej fotografie: nr  1, autorstwa Pawła Weimera (14% Waszych głosów), nr 1, autorstwa Adriana Weimera (13% głosów) oraz nr 3 (12% głosów) autorstwa Małgorzaty Wycieczkowicz. Kolejna fotografia (nr 8 – autor Marcin Włóczykij) zdobyła co prawda tylko 1% głosów mniej, ale zasady mówią o wyborze trzech propozycji. Posłużyła nam jednak jak ilustracja propozycji kalendarium 🙂
Jeśli chodzi o miesiące, to ewidentnie impresja leśna Pawła Weimera ma charakter wrześniowy, fotografia Adriana Weimera to październik, zaś ujęcie Małgorzaty Wycieczkowicz oddaje piękno bieszczadzkiego listopada, takiego choćby, jaki obserwowaliśmy jeszcze niedawno w tym roku.

Wrzesień

Autor:

Paweł Weimer

Autor:

Adrian Weimer

Listopad

Autor:

Małgorzata Wycieczkowicz

Zima

Jak każdy śledzący konkurs zdążył zauważyć, z zimą było najwięcej perturbacji, głosowanie podzielone bowiem zostało na dwa etapy. W pierwszym konkurencję bezapelacyjnie zdystansowała zimowa Chatka Puchatka autorstwa Zygmunta Krasowskiego (96 głosów), kolejne miejsce to zimowa Tarnica tegoż autora (55 głosów) oraz – także Zygmunta Krasowskiego – z zimowe Jezioro Solińskie 54 głosami. Ze względu na fakt, że już po zakończeniu tego głosowania otrzymaliśmy kolejne ciekawe propozycje, podęta została decyzja o dogrywce, przeprowadzonej wg prostej zasady – te zdjęcie, które otrzymają więcej głosów, znajdą się w kalendarzu.
Wśród dodatkowych fotografii szczególne uznanie zyskał zimowy pejzaż bieszczadzki Adriana Weimera (nr 8 – 77 głosów). Kolejne zdjęcie – nr 4 (inna zimowa Chatka Puchatka) zyskało 55 głosów. W rezultacie wybrane zostały zdjęcia Chatki Puchatka Zygmunta Krasowskiego oraz pejzaż Adriana Weimera. Chatka Puchatka tegoż autora zyskała równą liczbę punktów z Tarnicą Zygmunta Krasowskiego, niemniej jednak mowa był o tym, że zdjęcie z dogrywki powinno mieć więcej głosów – z  racji tego, że nie miało-  równo nie znaczy przecież więcej – na kalendarz  trafia Tarnica.

Ostateczny rezultat zimy jest zatem taki:
Styczeń – Chatka Puchatka
Luty – panorama Adriana Weimera
Grudzień – bożonarodzeniowy krzyż na Tarnicy 🙂

 

styczeń

Autor:

Zygmunt Krasowski

Autor:

Adrian Weimer

Grudzień

Autor:

Zygmunt Krasowski

I jak Wam się całość podoba?

Przedsprzedaż Bieszczadzkiego Kalendarza TUTAJ 🙂

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.