Szlak pieszy: Cisna – Jasło – Przysłup

Na trasie wiodącej na jeden z najładniejszych bieszczadzkich szczytów, jest wiele miejsc, z których możemy podziwiać dalekie widoki. 

Szlak pieszy: Cisna – Jasło – Przysłup

Wycieczka tym szlakiem będzie niedługa, ale bardzo atrakcyjna. Wyruszamy z centrum Cisnej szlakiem czerwonym w kierunku południowym. Mijamy zabudowania i dochodzimy do torów bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej wzdłuż których przechodzimy przez most nad Solinką. Za nim schodzimy w prawo i podążamy brzegiem w górę rzeki. Kilkaset metrów dalej dochodzimy do ujścia potoku do Solinki i skręcamy w dolinę tej rzeki. Niebawem ścieżka doprowadza nas do szerokiej leśnej drogi, na której szlak skręca w lewo i biegnie wzdłuż niej około 200 m. Droga ta powstała na nasypie dawnego torowiska kolejki wąskotorowej, niegdyś było tu jej odgałęzienie do doliny Bystrego.

Wkrótce jednak skręcamy z wygodnej drogi w prawo, rozpoczynając mozolne podejście wzdłuż doliny potoku Zwir. Lasem podchodzimy na niewielki garb, który stanowi odnogę głównego grzbietu. Za nim łagodnie schodzimy na małą przełęcz, z której rozpoczynamy strome podejście na główny grzbiet pasma opadającego na północ ze szczytu Jasła. Podążamy teraz wąską, ale wyraźną ścieżką mijając po drodze małe polanki, z których pomiędzy drzewami można dostrzec połoniny. Dochodząc do niewielkiej polanki osiągamy grzbiet, na którym skręcamy ostro w lewo i rozpoczynamy zejście wyraźną ścieżką. Przez chwilę szlak wiedzie płaskim odcinkiem grzbietu, następnie stromo schodzi na zalesiony wierzchołek Rożków (943 m n.p.m.). Dalej wędrujemy po spłaszczonym terenie, na przemian lasem i małymi polankami.

W końcu zbliżamy się do szczytu Worwosoki (1024 m n.p.m.), na który prowadzi niezbyt trudne podejście. Łagodnie pofalowanym grzbietem przez karłowate zarośla i małe polanki podchodzimy pod szczyt Małego Jasła z rozleglejszą polaną. Z tego miejsca w kierunku wschodnim rozpościera się wspaniała panorama na połoniny z dominującym Smerekiem.

Na prawo widać natomiast obniżenia Wetliny i Berehów Górnych. Pod szczytem Małego Jasła znajduje się jedyne naturalne stanowisko w naszym kraju rzadkiej i chronionej rośliny, ciemiernika purpurowego. Osiągamy szczyt Małego Jasła (1097 m n.p.m.) i wędrujemy dalej na południowy-wschód, widząc już przed sobą wierzchołek Jasła. Szlak wiedzie nas teraz w dół przez rzadki bukowy las, a następnie łagodnie pofalowanym grzbietem na garb Szczawnika (1098 m n.p.m.).

Za siodełkiem rozpoczyna się podejście na szczyt Jasła, początkowo wędrujemy przez polany, po osiągnięciu grzbietu skręcamy ostro w lewo zbaczając ze szlaku  i po przejściu kilkudziesięciu metrów osiągamy Wierzchołek (1153 m n.p.m.). Szczyt ten jest trudny orientacyjnie, zwłaszcza przy mgle, jednak nawet przy dobrej pogodzie wystarczy chwila nieuwagi i możemy zboczyć ze ścieżki prowadzącej na szczyt. Z tego miejsca rozpościera się wspaniała panorama we wszystkich kierunkach. Uwagę najbardziej przyciągają układające się amfiladowo połoniny. Na pierwszym planie widać Smerek, dalej dwuszczytową Połoninę Wetlinską, Połoninę Caryńską i wreszcie w oddali rozłożyste gniazdo Tarnicy. Na prawo ciągnie się grzbiet graniczny z wyróżniającą się Płaszą i dalej Dziurkowcem i Rabią Skałą, na końcu wznosi się najwyższa w całym paśmie granicznym – Wielka Rawka.

Spoglądając na północ zobaczymy masyw Falowej, a na lewo od niego Łopiennik. Na północnym zachodzie widać wał Wysokiego Działu ze szczytami Wołosania, a dalej Chryszczatą. Na zachodzie dominuje Hyrlata. Na południu natomiast widać słowacki Wyhorlat. Nacieszywszy się wspaniałymi widokami schodzimy ze szczytu i ruszamy wyraźną ścieżką bez znaków w kierunku Przysłupia, szlak czerwony wiedzie natomiast dalej na Okrąglik.

Ścieżka najpierw łagodnie, wzdłuż grzbietu, wspaniałą połoniną wiedzie w dół, utrzymując kierunek północno-wschodni, po czym przechodzi na zachodnią stronę stoku gdzie robi się bardzo stroma. Na niewielkiej przełęczy, tuż przed wejściem do lasu znajduje się rozstaje, na którym skręcamy w lewo i znów stromo schodzimy, aż do poprzecznie biegnącej drogi, wiodącej dawnym torowiskiem. Tej samej, którą przecinaliśmy nad Cisną. Przechodzimy ją i wchodzimy do lasu. Wycieczkę kończymy wychodząc na łąkę przy obwodnicy bieszczadzkiej w Przysłupiu.

 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.