Szlak pieszy: Widełki – Bukowe Berdo – Ustrzyki Górne

Wycieczka na Bukowe Berdo – najdzikszą i najrzadziej odwiedzaną połoninę w Bieszczadach, będzie długa i pasjonująca. 

Trasa prowadzi przez otwarte górskie hale, z dużą ilością odsłoniętych skałek i oczywiście wspaniałymi widokami. Wędrówkę rozpoczynamy w Widełkach, małej osadzie leśnej znajdującej się w połowie drogi pomiędzy Pszczelinami a Bereżkami. Wyruszamy z przystanku autobusowego idąc szosą w kierunku północnym, w stronę Ustrzyk Dolnych, za znakami niebieskimi. Po przejściu około 200 metrów dochodzimy do skrzyżowania. Skręcamy w prawo, w szeroką szutrową drogę leśną, przekraczamy most nad potokiem Wołosaty i wędrujemy nią przez kilkaset następnych metrów. Wkrótce jednak szlak skręca w prawo, podążając za nim pokonujemy potok, i nieco dalej rozpoczynamy strome podejście bukowym lasem. Osiągamy wierzchołek Kopy (886 m n.p.m.). Następny odcinek szlaku biegnie płaskim grzbietem przez buczyny, jest długi i dosyć monotonny. Po pokonaniu kolejnego kilometra zaczynamy bardzo stromo podchodzić do płytkiej przełączki, mijając po prawej dwuwierzchołkowy szczyt Widełek (1016 m n.p.m.).

Dalej idziemy przez las, prawie płaskim szlakiem, przechodząc przez kilka polanek. Wczesną wiosną są one miejscem kwitnienia śnieżycy wiosennej, która w Polsce występuje najbardziej licznie właśnie w Bieszczadach. Wkrótce osiągamy grzbiet. Niebawem kończy się buczyna i wędrujemy dalej gęstym świerkowo-modrzewiowym młodnikiem, którym obsadzono skraj połoniny. Drzewka prawie zupełnie zarosły ścieżkę i trzeba się przez nie przedzierać. W końcu wychodzimy jednak na otwartą przestrzeń połoniny. Zaczynamy teraz bardziej stromo podchodzić na pierwszą kulminację Bukowego Berda (1073 m n.p.m.). Dalej idziemy grzbietem, ciesząc się widokami, aż do węzła szlaków pod szczytem (1201 m n.p.m.). Teraz rozpoczyna się najładniejszy krajobrazowo odcinek naszej wycieczki – wędrujemy wąskim grzbietem z rozległymi widokami na dolinę Sanu po lewej i dolinę Terebowca po prawej stronie. Grzbiet urozmaicają liczne wychodnie, czasami sporych rozmiarów. Porastają go jarzębiny i olsza zielona (kosa), która tworzy niewysokie zarośla ponad górną granicą lasu. Szczególnie malowniczo jest tu jesienią, kiedy żółkną liście olchy, a jarzębiny zdobią czerwone korale.

Kręta ścieżka szlaku, wiodąca wśród skałek i zarośli olchy, wkrótce wznosi się mocniej na najwyższą kulminację Bukowego Berda (1313 m n.p.m.). Rozciąga się stąd wspaniały widok na dolinę Sanu, po przeciwnej stronie widzimy natomiast skalisty grzbiet Krzemienia i połoninę Szerokiego Wierchu. Ze szczytu łagodnie schodzimy w dół, mijamy płytkie siodełko, z którego zaczynamy podchodzić na Krzemień. Osiągamy go nieco poniżej najwyższego wierzchołka (1335 m.n.p.m.), który nie jest obecnie udostępniony dla turystów ze względu na ochronę rzadkich gatunków roślin naskalnych. Trasę szlaku przesunięto na południowe stoki wzniesienia również ze względu na bezpieczeństwo wędrujących. Przed nami wznosi się teraz Tarnica. Rozpoczynamy bardzo strome zejście na trawiaste siodełko położone prawie 200 metrów niżej. Stąd, za znakami niebieskimi stromo podchodzimy na szeroką przełęcz pod Tarnicą (1275 m n.p.m.). Znajduje się tu jeden z najważniejszych w Bieszczadach węzłów szlaków. Skręcamy w prawo za znakami szlaku czerwonego i wkrótce wchodzimy na szczyt Szerokiego Wierchu (1315 m n.p.m.).

Wędrujemy teraz łagodnie pochyloną połoniną, mając przed sobą widok na Połoninę Caryńską, i nieco na lewo od niej – Wielką i Małą Rawkę. Mijamy płytkie siodełko i podchodzimy łagodnie na najbardziej wysuniętą na zachód kulminację Szerokiego Wierchu (1213 m n.p.m.). Od  Połoniny Caryńskiej oddziela nas teraz głęboka na przeszło 500 metrów dolina Wołosatego. Jest to szczególny widok. Zaczynamy teraz bardzo strome zejście w dół do granicy lasu. Dalej schodzimy stopniowo przez buczynę, po chwili grzbiet wyrównuje się, a my nawet lekko podchodzimy, po czym znowu schodzimy nieco stromiej w dół. Mijamy po drodze wiatę na niewielkiej polance. Dalej idziemy już łagodnie w dół lasem, po chwili skręcamy w prawo i docieramy do drogi w dolinie Terebowca.  Skręcamy w lewo za znakami i za niedługo przechodzimy przez bramę wyznaczają­cą dawną granicę parku narodowego. Przechodzimy przez betonowy mostek na Terebowcu, i wkrótce dochodzimy do centrum Ustrzyk Górnych, gdzie kończymy wycieczkę.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.