Szlak rowerowy „Wzgórze Baszta”

Szlak prowadzi wokół Leska przez wzgórze Baszta, mijając park wokół widocznego na skarpie zamku Kmitów, w którym można spotkać okazy starych dębów i jaworów

Szlak rowerowy 5A „Wzgórze Baszta”. 

Przebieg szlaku: Lesko (0,0 km) – Huzele (4,2 km) – Tarnawa (10,0 km) – Łukowe (11,9 km) – Serednie Wielkie (16,1 km) – Kalnica (22,3 km) –Mchawa (24,9 km) – Zahoczewie (28,9 km) – Nowosiółki (30,1 km) – Hoczew (35,4 km) – Łączki (39,4 km) – Lesko (41,9 km)

Szlak prowadzi wokół Leska przez wzgórze Baszta, mijając park oraz znajdujący się na skarpie zamek Kmitów.

W parku miejskim rosną sporych rozmiarów okazy starych dębów i jaworów. Niektóre z nich posadził podobno Wincenty Pol. Przed mostem na Sanie widać zniszczony radziecki bunkier z okresu II wojny światowej, jeden z elementów umocnień tzw. Linii Mołotowa. Następnie szlak prowadzi przez wzgórze Gruszka, z którego rozpościerają  się piękne krajobrazy, po drodze mijamy także urokliwe przydrożne kapliczki, na zalesione Pogórze Leskie. Na jego zboczach, w miejscowości Weremień, znajduje się stacja narciarska oraz szybowisko, z którego paralotniarze wykorzystując prądy powietrzne, odbywają loty nad Bieszczadami.

W miejscowości Łukowe znajduje się stadnina, w której można nie tylko pojeździć konno, ale także skorzystać z przejażdżek bryczkami.

W kierunku południowym widoczny jest masyw Chryszczatej. W czasie I i II wojny światowej w tym rejonie toczyły się krwawe bitwy. Na zboczach góry można odnaleźć ślady okopów, cmentarze wojenne, pozostałości bunkrów UPA i leje po bombach.

W Kalnicy, kolejnej miejscowości mijanej na szlaku, mieszkał przez pewien czas Wincenty Pol. W latach 1836-39 podejmował w dzierżawionych przez siebie dobrach ich właściciela – hrabiego Wincentego Krasickiego z Leska. Tu powstał poemat „Mohort, czyli wieczory kalnickie” oparty na wieczornych opowieściach przy kominku.

Dalej trasa prowadzi przez Nowosiółki, w których w latach 70. XX w. wierni bez zezwolenia, wśród pola kukurydzy, pod osłoną nocy, wznieśli drewnianą świątynię, której ówczesnej władzy nie udało się rozebrać i stoi ona do tej pory.

Najstarszym śladem ludzkiej obecności na terenie Hoczwi, będącej kolejnym punktem na szlaku, jest grodzisko z X-XI w., którego ślady znajdują się na wierzchołku zalesionego wzgórza w widłach Sanu i Hoczewki. Pierwszy kościół istniał tu już w 1424 r. Obecnie zobaczyć można murowaną świątynię barokową pw. św. Anny, konsekrowaną w 1745 roku.

Przy głównym skrzyżowaniu we wsi, w budynku starej plebani znajduje się pracownia i galeria bieszczadzkiego artysty – Zdzisława Pękalskiego. Można w niej wysłuchać wielu opowieści o Biesach i Czadach czy też bieszczadzkich madonnach. Z Hoczwi, przez Łączki szlak powraca do Leska.

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.