Tyrawa Solna

U ujścia potoku Tyrawka do rzeki San, w obrębie Parku Krajobrazowego Gór Słonnych, w pobliżu Mrzygłodu ulokowana jest Tyrawa Solna. Nad doliną dominuje charakterystyczne zbocze Diablej Góry. Okolica urzeka przede wszystkim pięknem krajobrazu i niecodzienną scenerią doliny Sanu, który toczy tu spokojnie swoje wody w rozległej pradolinie.

Tyrawa Solna to wieś położona na prawym brzegu Sanu u ujścia Tyrawskiego Potoku. Nad doliną dominuje charakterystyczne zbocze Diablej Góry (354 m), gdzie w zamierzchłej przeszłości (X-XII w.) znajdowało się grodzisko, strzegące starożytnego szlaku handlowego biegnącego na Węgry. W średniowieczu Tyrawa była prawdopodobnie częścią sąsiedniego Mrzygłodu, jednak San zmienił koryto, rozdzielając obie osady.

Nazwa “solna” nie jest oczywiście przypadkowa – pochodzi od słonych źródeł (solanek), z których od średniowiecza pozyskiwano sól metodą warzenia czyli odparowania wody z solanki. Przed II wojną światową wydobywano tu również ropę naftową.

Już w średniowieczu z tych źródeł warzono (czyli odparowywano solankę) sól, na skalę przemysłową. Jak podaje źródło historyczne z 1424 r. Tyrawę Solną dzierżawił żupnik solny Matiasz ze Zboisk, natomiast nazwa „Thirawa Salis” pierwszy raz wzmiankowana jest w aktach sanockich z 1435 roku.

bieszczadzka sól kopalnia drohobycz

W 1772 roku wieś przeszła na własność rządu cesarskiego i Austriacy chcąc chronić swój monopol solny, zasypali tyrawskie żupy solne. Źródła te eksploatowane były więc do końca XVIII wieku. Pomimo zamknięcia kopalni przez Austriaków, miejscowa ludność nadal korzystała z dobrodziejstw źródeł solankowych, szczególnie podczas wojen i kryzysów. Z tego co wiadomo ostatni raz odważano tyrawską solankę w czasie II wojny światowej. Obecnie nadal można znaleźć jeszcze ślady działającego tu niegdyś przemysłu solnego.

W Tyrawie Solnej zachowały się 3 solankowe źródła, z czego 2 obłożone są dębowymi belkami, jedna ze studni zlokalizowana jest w przysiółku Tyrawy, nazywanym Podczernie. Dawna infrastruktura tyrawskiej kopalni soli, zachowana została przeniesiona do skansenu w Sanoku. Nawiązując do tutejszych tradycji,  raz w roku podczas jarmarku w Mrzygłodzie warzy się sól.

Wiele tajemnic technologicznych związanych z warzeniem soli przechowywane jest w pamięci miejscowych do tej pory. Na przykład, żeby oczyścić warzoną sól z zanieczyszczeń trzeba  do końcowego etapu warzenia dodać mleko, które zwiąże zanieczyszczenia i łatwo je oddzielić od solanki.

Dziś ta leżąca w Górach Słonnych (nazwanych tak oczywiście od solanek) wieś staje się aktywnym ośrodkiem turystyki, wykorzystując położenie na szlakach turystycznych i walory krajobrazowe. Jest tu coraz więcej możliwości wypoczynku i rekreacji. Jest to też prawdziwy rajem dla wędkarzy.

Warto zobaczyć: dawną cerkiew greckokatolicką pw. św. Jana Chrzciciela, wzniesioną w 1837 r., dziś użytkowaną przez kościół rzymskokatolicki. We wnętrzu znajduje się kompletny ikonostas malowany przez Józefa Bogdańskiego. Dziś cerkiew użytkowana jest jako kościół rzymskokatolicki. Przy drodze do Siemuszowej zachowały się dwie murowane kapliczki przydrożne z XVII.

Turystyka: Tyrawa leży na jednym z najsłynniejszych w Europie szlaku cerkwi i ikon a klimaty przenikania się Wschodu i Zachodu są tu obecne na każdym kroku. Rowerowy „Szlak Ikon Sanok – Krościenko” (znaki czerwone) prowadzi tu z Sanoka, początkowo wzdłuż Sanu do Mrzygłodu. Z Tyrawy wzdłuż północnych zboczy Gór Słonnych kieruje się w stronę wschodnią, do przejścia granicznego w Krościenku. Drugi odcinek tego szlaku (znaki niebieskie) „Ulucz – Wola Wielka” ma swój początek w sąsiednim Mrzygłodzie i przez Pogórze Przemyskie biegnie aż na Roztocze, wzdłuż wschodniej granicy naszego kraju. Na jego trasie zobaczyć można, obok pięknych krajobrazów, najstarsze i unikalne cerkwie w Polsce.

Cerkiew w Hłomczy
Mrzygłód

Ciekawe szlaki tematyczne to także samochodowy Szlak Architektury Drewnianej Trasa Sanocko – Dynowska oraz unikatowy w tematyce rowerowy „Szlaku nadsańskich umocnień”  – część południowa, który prezentuje zabytki militarne II wojny światowej – pozostałości  tzw. „Linii Mołotowa”. Szlak rozpoczyna się w Solinie i grzbietem Gór Słonnych biegnie turystyczny szlak pieszy (znaki czerwone) z Sanoka do Przemyśla, eksponujący walory krajobrazowe Pogórza Przemyskiego. Pokrywa się z nim częściowo pieszy „Szlak Dobrego Wojaka Szwejka” (znaki czarno-żółte), biegnący od granicy ze Słowacją, aż do Krościenka przy granicy z Ukrainą. Doliną Sanu prowadzi też rowerowy szlak „Prawem i lewem” – odcinek sanocki. Tematycznie nawiązuje on do prozy Władysława Łozińskiego opisującego dzieje szlachty zamieszkującej tereny ziemi przemyskiej i sanockiej na przełomie XVI i XVII w.

Dla amatorów wypraw wodnych wytyczono szlak  wodny „Błękitny San”, który znakomicie nadaje się do wypraw kajakowych. Liczne rozlokowane wzdłuż rzeki ośrodki wypoczynkowe i kempingi umożliwiają zaplanowanie spływu bez korzystania z namiotu. Szlak bierze swój początek kilka kilometrów poniżej źródeł Sanu a kończy się u ujścia Wisły.

W okolicy: teren wręcz obfituje w unikalne zabytki i miejsca historyczne, których nie spotka się w innych częściach Polski, a istniejące szlaki umożliwiają zobaczenie unikatowych na skalę europejską obiektów sakralnej architektury drewnianej. jedna z najstarszych cerkwi w Polsce znajduje się w Uluczu na wzgórzu Dębnik, z kolei w Dobrej zachowała się jedyna w Polsce i jedna z niewielu w Europie cerkwi bramnych z XVII wieku.

W okolicznych miejscowościach zachowały się także interesujące dawne cerkwie, w których podziwiać można piękne ikonostasy (Siemuszowa, Hołuczków, Łodzina, Hłomcza).

Ikonostas w Hłomczy

Warto wybrać się do Sanoka, do słynnego w Europie z dużej kolekcji ikon Muzeum Historycznego i do Muzeum Budownictwa Ludowego – największego w Polsce Skansenu, gdzie zgromadzono ponad 180 obiektów architektury drewnianej Łemków, Bojków i Pogórzan.

Okolica urzeka przede wszystkim pięknem krajobrazu i niecodzienną scenerią doliny Sanu, który toczy tu spokojnie swoje wody w rozległej pradolinie.

Z powstaniem Diablej Góry wiąże się ciekawa legenda… Trzech diabłów postanowiło skierować wody Sanu na miejscowy kościół (obecnie w Mrzygłodzie) i zatopienia całej doliny. O zmierzchu pochwyciły olbrzymią skałę zamierzając przegrodzić nią koryto rzeki. Gdy dobiegały do Sanu, jeden z nich, słysząc dzwony kościelne potknął się i wypuścił górę ze szponów. Dwa inne z rozpędu przywaliły go nią i uwięziły – już na całą wieczność.

 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.